Testy
Aktualnie czytasz:
Bontrager Flare R i Bontrager Ion 700 R: Te światła rowerowe wypalają oczy
0

Bontrager Flare R i Bontrager Ion 700 R – często pytaliście mnie o mój zestaw świateł rowerowych, które posiadam w swojej szosie. Dziś o cenie, skuteczności i dlaczego zdecydowałem się na taki zestaw.

Moje treningi szosowe zazwyczaj mają miejsce wieczorami. Czasem wyruszam nawet o 21. Nie wynika to z uwielbienia do jazdy po zmroku, ale często z konieczności – dopiero w tym godzinach mam czas na rower. Dodatkowo śmigam zazwyczaj w terenie niezabudowanym, gdzie najzwyczajniej brak latarni czy rozbudowanej infrastruktury. Bez dobrego oświetlenia nie miałbym odwagi tak jeździć.

Na czele Bontrager Ion 700 R

To przednie światło o wydajności 700 lumenów. Wiem, że producenci często przesadnie szafują tą jednostką. Jednak w tym przypadku wierzę Bontragerowi. W trybie maksymalnej jasności zamieniamy noc w dzień. Porównałbym to efektu jaki dają ksenonowe światła ksenonowe. Jestem w stanie nawet w największej ciemności dostrzec wszystko na drodze. Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że w takim trybie nie powinno się jeździć gdzie znajdują się inni uczestnicy ruchu. To niesamowicie oślepia.

Prócz tego Bontrager Ion 700 R posiada opcję wyboru 4 innych trybów działania. W sumie 3 ciągłe i 2 migające. W każdym przypadku nie musicie przejmować się widocznością i widzialnością. Ja używam na drogach publicznych opcji świecenia pulsacyjnego. Nie oślepiam, widzę co chcę widzieć i przede wszystkim – zwracam na siebie uwagę. W tym przypadku też wrasta długość pracy na akumulatorze. Oceniłbym, że w praktyce Bontrager Ion 700 R może wytrzymać 40 godzin na jednym ładowaniu. Mi to wystarcza.

Tylna lampka rowerowa to z kolei Bontrager Flare R

To abstrakcja. Nie używaj po zachodzie słońca trybu dziennego, bo co chwilę inni kierowcy będą trąbić. Jadąc w pełnej ciemności rozświetlasz całą okolicę na czerwono. Bontrager mówi, że za dnia zasięg światła wynosi 2 km. Mamy do wyboru 4 opcje świecenia – 2 ciągłe i 2 migające z podziałem na dzień i noc. Ja stosuję zazwyczaj nocne światło pulsacyjne i w tym trybie ładuję lampkę raz na dwa tygodnie – co 40 godzin pracy.

Obie lampki oczywiście posiadają złącze typu micro USB i są w pełni wodoszczelne. Jednak ze względu na moje zapominalstwo mam zawsze przy sobie powerbank, aby nie doprowadzić do sytuacji, że 50 km od domu któraś z lampek odmówi posłuszeństwa. Jednak to mało prawdopodobne. Bontrager Ion 700 R i Bontrager Flare R mają wskaźnik naładowania baterii. W razie niskiego stanu akumulatora światła przechodzą w tryb oszczędzania baterii.

Dlaczego kupiłem zestaw, który kosztuje 700 PLN? Bo wiem, że to gwarant mojego bezpieczeństwa w każdej sytuacji. Nie chcę mieć lampek o wydajności żarówki choinkowej. Chcę zwracać na siebie uwagę innych kierowców. Twierdzę, że ten zestaw nie daje szans siebie nie zauważyć na drodze. Zawsze rower wybija się na pierwszy plan, przed światła innych pojazdów.

Zobacz także:
Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
0%
Interesujące
100%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%

Podziel się opinią