Wideo
Aktualnie czytasz:
Czy rower skutecznie odchudza? Jak szybko schudnąć na rowerze?
1

Dziś razem z Michałem Brzozowskim z portalu Polska na Rowery odpowiadamy na pytania początkujących – osób, które chcą wsiąść na rower nie tylko ze względu na ogromną radość z jazdy, ale także swój wygląd. Rower to świetny sposób na odchudzanie. Jak zacząć?

Przede wszystkim ostudź swoje emocje i w rowerowe życie wdrażaj się powoli, jednak konsekwentnie. Początkowe przetrenowanie czy kontuzja jest w stanie Ciebie zniechęcić do uprawiania tego sportu. Małymi kroczkami zwiększaj pokonywane dystanse oraz obciążenie i prędkość przelotową.

Z drugiej strony musisz wiedzieć, że Twój docelowy model treningowy musi być efektywny. Powolne kręcenie na najlżejszym przełożeniu nie przyniesie żadnego progresu. Odchudzanie zawsze musi się wiązać z wysiłkiem fizycznym i potem na czole. Stąd musisz mieć w sobie nieco determinacji i dyscypliny. Kontroluj na bieżąco swoje postępy, licz kalorie i z dnia na dzień stawaj się coraz lepszy.

Cześć! Witamy w rowery.jednoslad.pl. Odpowiadamy na najczęściej zadawane przez was pytania i wszystkie wątpliwości, które dotyczą uprawiania sportu w ogóle, a najbardziej kolarstwa szosowego i górskiego. Dzisiaj Michał Brzozowski, polskanarowery.pl.
M: I nie tylko. W ogóle jazdy rowerem.
L: Pytanie, które wydaje mi się być najczęściej zadawane przez amatorów jazdy na dwóch kółkach, czy rower skutecznie odchudza.
M: Sam rower nie odchudzi. Rower może jedynie pomóc w odchudzaniu. Do odchudzania potrzebny jest wysiłek fizyczny, dieta, regularne spożywanie posiłków i tak zwane higieniczne życie, więc jeżeli będziemy prowadzili higieniczny tryb życia poparty jazdą rowerem – jak najbardziej.
L: Tak i to co wydaje mi się bardzo ważne to od samej jazdy, czy siedzenia na pewno nie schudniecie w sposób mega wymierny, spektakularny. Często na siłowniach zwłaszcza jesienią albo po jakiś postanowieniach noworocznych, widać na rowerkach stacjonarnych szerokie grono ludzi, którzy chcieliby sobie nieco polepszyć wygląd i mnie się wtedy rodzi taka myśl, że na pewno 30 minut pedałowania na najniższym przełożeniu nie przyczyni się do jakiś mega niesamowitych wyników. Zawsze uprawianie jakiegokolwiek sportu musi powodować, że z naszego czoła będzie płynąć pot.
M: Ogólnie sprawa wygląda w ten sposób. Jeżeli zaprzęgniemy rower do pracy, możemy dojeżdżać do pracy rowerem, wtedy mamy od razu czas na trening. Ja mieszkam w Warszawie. Jeżeli jeżdżę do pracy samochodem to od września, który mamy już od kilku dni. Jazda zajmuje mi około 50 minut, tyle samo rowerem, więc tłumaczenie sobie, że szybciej jest samochodem to jest bzdura. Wsiadam na rower i jadę na rowerze. Jest tak samo szybko, a jednocześnie zdrowo. Osoba, która ma problem z nadwagą może po prostu wybrać rower ze względów treningowych. Wsiada na rower i jedzie. Moja recepta jest taka, chociaż ja nigdy nie walczyłem z otyłością, taką mam przemianę materii, ze po prostu nie muszę, ale kiedy pytają znajomi, jak zaprząc rower do roboty, jeśli chodzi o odchudzanie jest bardzo prosta. Do pracy nie możemy się jakoś bardzo zmęczyć, więc do pracy robimy sobie aeroby, jazda jednostajna, ale takim tempem żebyśmy poczuli wysiłek. Już nie będziemy wnikać w jakieś tematy zegarkowe, rytmu serca, itd. Po prostu jedź tak żebyś czuł, że jedziesz. Żebyś miał przyśpieszony rytm serca, żebyś nie mógł spokojnie mówić, tylko oddychał, męczył się pracował, ale bez przesady żeby mieć też siłę na to, żeby podjąć pracę tuż po wejściu do miejsca swojej pracy.
L: I przede wszystkim – nie przepocić się.
M: To druga sprawa. Przydałoby się mieć prysznic, możliwość przebrania się w pracy, ale w to nie już nie wnikamy. Zakładamy, że mieszkamy w Europie. I kolejna sprawa jest taka, że taki trening solidny możesz zrobić wracając z pracy. Wtedy możesz zaprząc do pracy tak zwane interwały, czyli mocny i intensywny wysiłek przeplatany czasem odpoczynku. W jakim stosunku? To też zależy od Ciebie, jaką masz wprawę, ale na początku powiedzmy minuta pracy, minuta odpoczynku całkowicie wystarczy. Minutę jedziemy bardzo szybko. Oczywiście też musimy tak zaplanować trasę, żeby wykonywać te nasze tempówki, te szybkie jazdy w miejsca, w które możemy przyśpieszyć.
L: Czasami są to naturalne uwarunkowania infrastruktury i środowiska, które to ułatwiają.
M: Tak, masz kawałek górki, naciśnij na pedały pod górkę. Potem zjeżdżasz pod górkę i wtedy odpoczywasz.
L: To co jeszcze musicie wiedzieć na początku swojej kolarskiej kariery to przede wszystkim progres. Nie można mieć od razu wszystkiego. Źle planując trening w swoim czasie można po prostu się nieco zrazić do tego sportu, dlatego wszystko pomału, ale konsekwentnie.
M: Tak i jeżeli zaczynasz, słuchasz nas, oglądasz, myślisz sobie: dobra, to zacznę od jutra jeździć rowerem, spokojnie. Pojedź sobie raz. Zobacz jak to jest. Pojedź drugi, trzeci. Nie musisz jeździć codziennie. Po prostu wdrąż się w to. Sam po jakimś czasie stwierdzisz, kiedy możesz intensywniej pracować. Nie ma sensu, żebyś tydzień jeździł codziennie, zajechał się, żeby Cię bolały nogi, żebyś miał zakwasy, zniechęcił się do roweru i powiedział idealne słowo, o którym też będziemy mówić, bo będziemy poruszać w następnych odcinkach temat rowerowych mitów, rower to nie jest dla mnie.
L: Dzięki wam bardzo. Do zobaczenia już wkrótce na rowery.jednoslad.pl. Pamiętajcie o subach, łapkach w górę i o regularnym trenowaniu dwa własnego zdrowia i świetnego wyglądu. Na razie, cześć!

Zobacz także:
Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
50%
Interesujące
50%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%
1 Komentarze

Podziel się opinią