Testy
Aktualnie czytasz:
Do nikąd na Kross Vento 8.0 i pierwszy test kasku Giro Air Attack Shield
0

Długi weekend nie zachęca do jazdy. Nawet jeśli nie pada to i tak temperatura jest znacznie poniżej komfortowej. Mimo to postanowiłem się wybrać na Kross Vento 8.0 i sprawdzić kask Giro Air Attack Shield.

Mazowsze jest fantastyczne dla miłośników kolarstwa. Choć jest to najbardziej płaskie województwo w Polsce to i tak można znaleźć mnóstwo ciekawych tras, które zachęcają dobrym stanem asfaltów oraz niewielkim ruchem. Zwłaszcza podczas niezbyt urodziwej majówki. Tym razem jadę na południe, w kierunku Złotokłosa i Grójca. Dokąd? Tego niestety dokładnie nie wiem i to jest najlepsze podczas takich samotnych wypraw. Nie znam miejsca docelowego, ani ilości kilometrów jakie dziś pokonam. Jedynym ograniczeniem jest prąd w nogach.

Podczas tej wycieczki mam pierwszą możliwość jazdy z nowym Giro Air Attack Shield, który moim zdaniem jest wyjątkowym kaskiem. Dlaczego? Ponieważ posiada zintegrowaną blendę nie będąc jednocześnie typowym kaskiem „aero”. Fajne jest to, że tak naprawdę nie muszę pamiętać o okularach, a szybę w każdej chwili mogę zdjąć, albo wymienić na taką, która posiada inny stopień przyciemnienia.

Komfort jazdy na długim dystansie jest dość dobry. Choć nie ukrywam, że czasem na potylicy dało się odczuć wrzynające się plastikowe elementy regulacyjne.

Niestety temperatury na tę chwilę są zbyt niskie aby opowiedzieć Wam więcej o zaawansowanym systemie wentylacyjnym. Stąd potraktujcie dzisiejsze wideo jedynie jako prolog dłuższego testu kasku Giro Air Attack Shield. Wkrótce udzielę więcej informacji na jego temat.

Zobacz także:
Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
0%
Interesujące
0%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%

Podziel się opinią