Wideo
Aktualnie czytasz:
Elektryczna deskorolka StarkBoard z pełnym finansowaniem, niezłą specyfikacją i problemami
0

Pod koniec zeszłego roku startup z Berlina kryjący się za elektryczną deskorolką StarkBoard zdobył pełne finansowanie swojego pomysłu poprzez kampanię w serwisie Indiegogo. Elektryczny longboard obiecywał wiele. Czy jedna kwarto się zainteresować?

Jeśli popatrzymy na specyfikację, zwłaszcza na tle konkurencji, jest nieźle. Kosztująca 599 dolarów elektryczna deska nie posiada zewnętrznego sterownika, więc żeby przyspieszyć wystarczy przenieść ciężar ciała do przodu. Prędkość maksymalna? 32 km/h. Zasię ok. 21 km, a pakiet baterii można w łatwy sposób wyciągnąć. Deskę napędzają dwa silniki ukryte w piastach. 

 

StarkBoard

StarkBoard przekonuje przede wszystkim ceną. W porównaniu do popularnej Boosted Board to połowa (w stosunku do modelu Dual SR). Problem w tym, że… Boosted jest już na rynku, a StarkBoardem może cieszyć się tylko nieliczne grono osób, które otrzymało deski. I cieszyć nie do końca, ponieważ, z kilku recenzji wynika, że StarkBoard ma problem z żyroskopami (niektóre egzemplarze) i nie nadaje się do jazdy.

Mimo wszystko, z racji tego, że za StarkBoardem stoi niejaki Kamil – dajmy im szansę. Wygląda nieźle:

Zobacz także:
Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
0%
Interesujące
0%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%