Wideo
Aktualnie czytasz:
Jak samemu zrobić test FTP bez drogiego miernika mocy? Co to jest FTP?
0

Aby wykonać test FTP na amatorskie potrzeby nie musisz kupować miernika mocy czy odwiedzać laboratorium. Wystarczy trenażer i specjalna aplikacja. Dzięki testowi Coggana poznasz obiektywną ocenę swojej formy i będziesz mógł wiarygodnie monitorować rozwój formy.

Na początku należy zaznaczyć ważną rzecz – każdy trenażer obarczony jest marginesem błędu. Z drugiej strony większość z nas nie potrzebuje niezwykle precyzyjnych wyników na potrzeby amatorskiego uprawiania kolarstwa. W tym przypadku mamy to co najważniejsze – ogromną powtarzalność warunków w jakich dochodzi do pomiaru FTP czyli Functional Threshold Power, mówiąc po polsku funkcjonalnej mocy progowej.

Funkcjonalnej moc progowa w uproszczeniu jest to średnia moc (W) jaką jesteś w stanie utrzymać przez 60 minut jazdy na rowerze. Prawidłowy plan treningowy istotnie wpływa na zwiększanie tego współczynnika.

Po co amatorowi test FTP?

Ponieważ to najbardziej miarodajny wskaźnik naszej formy. Tym bardziej jeśli pomiary odbywają się zawsze w identycznych warunkach, czyli np. bez ruchu drogowego, problemów technicznych, ostrych winkli itd. Stąd trenażer wydaje się najtańszym i najbardziej „sterylnym” sposobem na weryfikowanie rozwoju kolarza. Po okresowej kontroli możesz sam ocenić czy subiektywny wzrost formy ma swoje odzwierciedlenie w liczbach. To niezwykle motywuje do jeszcze cięższej pracy i… tyle amatorowi bez stałej opieki trenerskiej wystarczy.

Jak wygląda test FTP na trenażerze?

Przede wszystkim trenażer musi posiadać wbudowany miernik mocy i oprogramowanie, które jest w stanie przeprowadzić test FTP. Takie sprzęt można kupić już za nieco ponad 1000 zł. Jednak nie wydawaj tej kasy tylko po to, aby raz na miesiąc sprawdzić wyniki. Nie decyduj się na trenażer jeśli nie będziesz go używać zimą. To bez sensu.

Większość programów testowych FTP początkowo inicjuje rozgrzewkę. To konieczne przed kilkunastominutowym wysiłkiem na poziomie 90-100% naszych możliwości. Następnie oprogramowanie przechodzi w tryb pomiaru, który trwa 20 minut. W tym czasie najważniejszy jest rozkład sił. Nie możesz zacząć zbyt mocno, bo najzwyczajniej nie dociągniesz do końca. Buduj zapas mocy na ostry finisz a nie odwrotnie.

Po wyczerpujących 20 minutach musisz się rozluźnić, stopniowo zmniejszając obciążenie i ograniczając tętno, które gwarantuje – będzie szaleńczo szybkie.

Po przejściu wszystkich etapów otrzymasz wynik. Ten wskaże Tobie średnią ilość watów jakie teoretycznie będziesz w stanie generować przez godzinę jazdy na rowerze. To jest właśnie FTP.

Dalszym krokiem jest rozwój formy. Rozwojowi FTP sprzyjają interwały, czyli treningi oparte na zmiennej intensywności wysiłku. W czasie ich trwania wielokrotnie musisz w znaczny sposób przekraczać swoje granice komfortu.

PS. Pochwal się jakie FTP Tobie udało się osiągnąć.

Zobacz także:
Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
25%
Interesujące
50%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
25%
Smutne
0%

Podziel się opinią