Aktualnie czytasz:
Kobieta na rowerze: jak dobrać odpowiednie ochraniacze?
0

Kiedy zaczynałam swoją przygodę z rowerem jedna rzecz była dla mnie niezwykle istotna – odpowiednie zabezpieczenie kolan i piszczeli. Dobrze dobrane ochraniacze spełniają dla mnie dwie funkcje – chronią moje nogi nie tylko w aspekcie zdrowotnym, ale także wizualnym.  Deski zabezpieczają mnie przed siniakami i zadrapaniami, które chociaż nie są dużym zagrożeniem dla zdrowia, mogą sprawić, że ubranie sukienki w ciepły letni dzień będzie niemiłe dla oka.

Analizując ochraniacze ze względu na rodzaj zabezpieczanej powierzchni podzielimy je na:

nakolanniki
– ochraniacze kolano + piszczel

Ochraniacze kolano + piszczel poleca się początkującym Riderom, którzy nie mają jeszcze tak dobrego panowania nad nogami i pedałami. Ochraniacze tego typu chronią nasze kolano oraz piszczel. Jest to bardzo pomocna funkcja kiedy nie potrafimy jeszcze utrzymać nóg na pedałach. Wówczas spotkanie z pedałem, może się skończyć dla nas solidnym siniakiem, zadrapaniem a nawet bolesną raną w przypadku pedałów platformowych. Właśnie przed tym ochronią nas przysłowiowe „deski”.

Jeżeli jesteśmy bardziej zaprawieni w zjazdach i nasza noga jest solidnie osadzona na pedale lub jeździmy z SPD, możemy pokusić się o nakolanniki. Ochraniacze tego typu chronią jedynie nasze kolana, jednak robią to zdecydowanie lepiej niż ochraniacze kolano+piszczel. Ich budowa koncentruje się stricte na kolanie i jak najlepszym zabezpieczeniu go podczas upadku. Jak wiadomo – kontuzja kolana jest jedną z najgorszych jaka może przytrafić się każdemu riderowi. Dlatego gdy problem uszkodzenia piszczeli mamy już za sobą, warto skupić na zabezpieczeniu kolan.

Analizując ochraniacze ze względu na materiał, z których są wykonane podzielimy je na:
– ochraniacze plastikowe
– ochraniacze materiałowe

Mimo że z czasem ochraniacze plastikowe mocno tracą na walorach wizualnych to według mnie są bardziej funkcjonalne i lepiej chronią nasze kolana. W momencie uderzenia w plastikową skorupę ochraniacz ‘przejedzie’ po przeszkodzie, a energia uderzenia rozłoży się na większą powierzchnię. Kiedy dojdzie do uderzenia w ochraniacz materiałowy – nie ma mowy o poślizgu. Wówczas uderzamy z cała siłą w jedno miejsce, a energia upadku kumuluje się na naszym kolanie. Boli od samego czytania, prawda? 😉

Bez względu na to na jakie ochraniacze się zdecydujecie pamiętajcie o kilku istotnych szczegółach, które powinny one posiadać:
– siatka i wywietrzniki –ochraniacze powinny mieć dobrą wentylację, ten aspekt mocno wpływa na walory użytkowe i wygodę jeżdżenia
– jak najlepiej rozbudowane na bokach – musimy jednak wziąć pod uwagę, że ochraniacze kolano + piszczel nie będą tak mocno rozbudowane jak same nakolanniki
– zapinane na pasek u góry – zapobiegnie to obsuwaniu się ochraniaczy, co może być niebezpieczne podczas szybkiej jazdy
– silikonowe paski/elementy wewnątrz – jest to kolejny element, który zapobiegnie obsuwaniu się ochraniaczy
– wkładka Eva –tworzywo, które dobrze zabezpiecza nasze kolano lub piszczel przed siłą uderzenia, bardzo często stosowane przez światowych producentów ochraniaczy.

Ja sama posiadam ochraniacze na kolana + piszczele. W moim modelu zastosowano wyjątkowo praktyczne zastosowanie – możliwość odpięcia desek i uzyskania ochraniaczy jedynie na kolana.  Jednak korzystam z tej opcji jedynie na podjazdach i lżejszych zjazdach. Mimo że etap stawiania pierwszych korków mam już za sobą to i tak nie mam zamiaru rozejść się z moimi deskami – za bardzo lubię sukienki i spódnice 😉 Myślę, że na typowe nakolanniki przerzucę się dopiero kiedy zdecyduję się na SPD. Na razie jednak jestem wierna moim platformom.

 

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
0%
Interesujące
33%
heh...
67%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%

Podziel się opinią