Aktualnie czytasz:
Lasy Raciborskie: Trasy rowerowe i pomysły na wycieczki na południu Śląska
0

Górny Śląsk moim zdaniem jest często niedoceniany przez rowerzystów. Południowe regiony województwa oferują świetne trasy rowerowe, które z jednej strony oferują obcowanie z nieskazitelną przyrodą, a z drugiej dobrą infrastrukturę.

Tę 40 kilometrową trasę możemy rozpocząć w gliwickiej Ostropie kierując się na Racibórz. W miejscowości Sośnicowice możemy liczyć na gościnność lokalnej cukierni usytuowanej przy rynku tej małej mieściny. Sośnicowice są zlokalizowane na sporym wniesieniem. Stąd opuszczając centrum możemy osiągnąć spore prędkości. Po kolejnych 3 kilometrach wjedziemy w strefę Lasów Raciborskich. Niestety miejscami spotkamy się z fragmentami o gorszej nawierzchni. Na tej trasie panuje jednak w weekendy umiarkowany ruch, przez to bez problemu będziemy mogli omijać większe nierówności.

Warto zatrzymać się w miejscowości Rudy. Tam znajdziecie stary kompleks cysterski z kościołem i pięknym parkiem. Jadąc dalej przez najbliższe kilkanaście kilometrów będziemy mogli liczyć na przepiękne, leśne krajobrazy. Warto podkreślić, że w niedalekiej okolicy rozgrywał się na początku lat dziewięćdziesiątych prawdziwy dramat. Ogromna część tych lasów brała udział w największym pożarze lasów w Europie. Jeśli postanowicie odbić nieco z raciborskiej trasy, wówczas będziecie mogli z bliska zobaczyć ogromne połacie nowego pokolenia drzew. Te zostały masowo posadzone 25 lat temu. Po drodze spotkacie wiele miejsc, które upamiętniają heroiczną walkę strażaków.

dsc_0245W okolicach zjazdu na Dobrodzień kierujemy się prosto w kierunku przejazdu kolejowego (uwaga, zatrzęsie). Tuż za nim kolejne przewyższenie w Oborach oraz odświeżone kąpielisko oferujące odkryty basen oraz zjeżdżalnię.  Kilka kilometrów dalej znajdziecie się w miejscowości Nędza. W niej stromy zjazd, który ucieszy przede wszystkim szosowców. Można tam osiągnąć nawet 80 km/h. Pozostali będą mieli okazję do odpoczynku od pedałowania.

Kolejne kilometry są płaskie, przy tym widać panoramę Raciborza. Wkrótce przecinamy Kanał Ulga, chroniący te tereny przed powodziami. Docierając do centrum miasta przejeżdżamy przez most na Odrze. Pamiętać należy, że podczas powodzi tysiąclecia wszystkie te tereny znajdowały się kilkanaście metrów pod wodą.

Przecinając rondo możemy zawitać na pięknym raciborskim rynku. Na nim znajdziecie mnóstwo dobrych knajp i restauracji.

Ambitni nie muszą wcale tutaj kończyć pierwszej połowy swojej wycieczki. Kierując się dalej na południe po kilkunastu kilometrach możemy zawitać w Czechach przekraczając granicę w Pietraszynie.

Zobacz także:
Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
100%
Interesujące
0%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%

Podziel się opinią