Aktualnie czytasz:
Makijaż na rowerze: z życia aktywnej kobiety
0

Wiele kobiet często boryka się z dylematem: „czy nakładać makijaż przed jazdą na rowerze?”
Jeżeli ocenimy tę kwestię jedynie pod względem praktyczności i zdrowia odpowiedź jest oczywista – nie, nie musimy, a nawet nie powinnyśmy go nakładać. Paniom, które nie chcą i nie potrzebują poprawiać swojej urody szczerze gratuluję i zazdroszczę. Co jednak z resztą rowerzystek, które (podobnie jak ja) zdecydowanie lepiej czują się  w makijażu?

Odpowiedzi należy szukać u zawodowych sportowców, w tym wypadku kobiet-sportowców. W końcu nikogo nie dziwi widok zawodniczki w makijażu. Agnieszka Radwańska, Joanna Jóźwik czy Ewa Chodakowska to tylko nieliczne z kobiet, które podczas turniejów, zawodów i innych tego typu aktywności lubią wystąpić z przypudrowanym noskiem. Jaki z tego wniosek? – makijaż makijażowi nie równy. Jeżeli nie chcemy pokazywać się światu „saute” to skorzystajmy z lekkiej wersji makeup’u.

Szczerze odradzam ciężkie, mocnokryjące podkłady i pudry – zatkają nam  pory a, nasza skóra nie będzie w stanie oddychać. W takiej sytuacji najlepszym rozwiązaniem jest nawilżający krem wyrównujący koloryt skóry. Jeżeli  wybierzemy taki, który dodatkowo chroni nasze komórki przed szkodliwymi promieniami UV będziemy mogły go używać z czystym sumieniem. W końcu wszystko dla zdrowia 😉 Jeśli nie możecie odmówić sobie także makijażu oczu koniecznie zamieńcie standardowy tusz do rzęs na ten wodoodporny. Natomiast czarna kredka i cienie do oczu nie są tutaj dobrym pomysłem – podczas dużego wysiłku nasza twarz zacznie się pocić i efekt pandy murowany. Miłośniczkom szminek i błyszczyków polecam jeszcze bezbarwny balsam do ust i voilà!

Niewiele? Nie szkodzi – w tym wypadku mniej znaczy więcej 😉

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
0%
Interesujące
0%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%

Podziel się opinią