Opinie
Aktualnie czytasz:
Mój Kross Vento 8.0 po 13k i dwóch sezonach
0

Cześć, tutaj Leszek. Dzisiaj odcinek będzie taki nietypowy. Idziemy do garażu. Jak widać sezon na kontuzje z własnej głupoty rozpoczęty. Dzisiaj nie będzie o moich kontuzjach, tylko bardziej o zawartości bagażnika.

W nim ostatnio jeździ mój rower. Zakup samochodu kombi to była najlepsza z możliwych decyzji, bo nie muszę demontować kół. Rozkładam fotel, wrzucam rower i tyle.  

Oto jest mój dość nietypowy rower, który zwraca na siebie uwaga. Wiele osób także na zawodach pyta mnie o to, co to jest za Kross, gdzie ja taki kupiłem, ile w niego zainwestowałem, ile waży itd. Zainwestowałem względnie niewiele, bo koła i siodełko. Reszta jest zachowana w seryjnej specyfikacji. A, no i jeszcze miernik mocy, ale jest on tożsamy z grupą, która tutaj jest zastosowana, czyli Dura Ace 9100. 

Ta maszyna ważąca wyjściowo 7 kg kosztowała cennikowo w ubiegłym roku 19 900 zł. Ja ten rower kupowałem w salonie znajomego, który tak naprawdę odstąpił od swojej marży. Mało tego, kupiłem go zgodnie z prawem na firmę i w rezultacie całość kosztowała mnie w okolicach 10 000 zł. A przecież 10 000 zł detalicznie kosztuje tutaj osprzęt. 

Zobacz także:
Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
0%
Interesujące
0%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%