Wideo
Aktualnie czytasz:
Mój typowy trening na rowerze szosowym. Co mnie najbardziej wkurza u kierowców na drogach?
4

Męczy mnie pojęcie „rowerzyści vs osobówki to nieustanna wojna”. To raczej nie jest konflikt, a po prostu brak empatii lub bezmyślność. Dzisiaj eksperymentalnie kilka uchwyconych sytuacji podczas mojego typowego treningu szosą na szosie.

Przede wszystkim denerwuje mnie wyprzedzanie „na gazetę”. Kolarz szosowy potrzebuje trochę miejsca, aby omijać dziury czy móc dynamicznie pedałować stoją w pedałach. Dlatego uważam, że czasem nawet metr to zbyt mało. Tym bardziej, że „kolarzówką” nie da się uciec na pobocze czy szybko wskoczyć na chodnik. To zawsze się kończy szlifem. Wychodzę przy tej okazji też z założenia, że kierowcy samochodów, którzy też czasem zmieniają się w rowerzystów zupełnie inaczej postrzegają naszą obecność na drodze. Prawda?

Mój numer dwa to wyprzedzanie rowerzysty tylko po to, aby tuż przed nim zahamować i np. rozpocząć skręt w lewo. Niesamowicie mi to działa na nerwy. Co go uratuje ta sekunda? W filmie, który zamieszczam sytuacja jeszcze nie jest najgorsza. Nie raz było tak, że byłem zmuszany do panicznego, awaryjnego hamowania przed samochodem, który wyprzedził mnie tylko po to, aby skręcić 4 metry przede mną w prawo. Nosz kurde!

Inną grupą są zagubieni kierowcy osobówek. Tak, jak pani z Seicento. Wykonuje lewoskręt z prawej krawędzi jezdni. Przed to nie mam możliwości jej ominięcia. W normalnej sytuacji nie irytowałbym się. Jednak presja czasu w trakcie ostrzejszej jazdy treningowej zaczynam rzucać mięsem.

A Ciebie co irytuje kiedy przesiadasz się na rower? Napisz w komentarzu.

 

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
0%
Interesujące
40%
heh...
40%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
20%
4 Komentarze
  • grzegorz
    12 kwietnia 2017 at 09:03

    LEszku LEszku… naucz się i zapamiętaj że jadąc masz obowiązek mieć światełka.. .. ale nie migające syreny bo nie jestes karetka.. tylko ciagłe swiatło bo tak stanowią przepisy.. proste .. proste.. pozdrawiam

    • 12 kwietnia 2017 at 12:49

      § 56.

      1.Światła pojazdów o których mowa w § 53-55 powinny odpowiadać następującym warunkom:

      1) światła pozycyjne oraz światła odblaskowe oświetlone światłem drogowym innego pojazdu powinny być widoczne w nocy przy dobrej przejrzystości powietrza z odległości co najmniej 150 m; w przypadku roweru i wózka rowerowego dopuszcza się migające światła pozycyjne;

  • Paweł
    22 kwietnia 2017 at 11:10

    Jestem zarówno rowerzystą, jak i kierowcą.

    Cóż mogę napisać, gdy jadę rowerem. Najbardziej denerwują mnie kierowcy, którzy wyprzedzają mnie w odległości mniejszej niż metr. Nie cierpię też dróg na których jest bus pas, wtedy według KRD powinnem jechać kolejnym pasem przy jego prawej krawędzi, co skutkuje tym, że autobusy wyprzedzają mnie z prawej w momencie gdy kierowcy robią to samo z lewej. Wtedy wybieram chodnik (uważam na pieszych bo tam jestem tylko gościem), kilkukrotnie dla własnego bezpieczeństwa próbowałem jeździć bus pasem, jednak niektórzy kierowcy autobusów chcieli mnie wtedy zepchnąć z jezdni przez zbyt wczesne zakończenie manewru wyprzedania. Piesi na ścieżkach rowerowych również są utrapieniem.

    Teraz z punktu widzenia kierowcy. Nie cierpię, gdy rowerzysta jedzie ulicą mając obok ścieżkę rowerową. Nie cierpię również, gdy na światłach stoją dwa lub trzy samochody a rowerzysta musi stanąć przed nimi, żeby za chwilę znów trzeba było go wyprzedzać. Nie cierpię, gdy rowerzyści jeżdżą bez oświetlenia w warunkach gorszej widoczności. Nie nawidzę ich nieprzewidywalnych manewrów.

    To chyba tyle, jeżdżąc autem czy rowerem staram się nie dopuszczać wymienionych wyżej sytuacji.

  • Franek frankowski
    24 kwietnia 2017 at 08:28

    Czasem wina lezy po obu stronach… alejesli kolarz zachowuje sie nieodpowiedzialnie na drodze to nie upowaznia kierowcy do nieprzemyslanych zachowan typu mijanka kolarza o 20cm… kierowco pomysl! CIEBIE CHRONI BLACHA A KOLARZA LYCRA, CO BY SIE NIE DZIALO POMYSL ZE MOZESZ SPOWODOWAC WYPADEK KTOREGO BEDZIESZ ZALOWAC DO KONCA ZYCIA…. po co siedziec za nieumyslne i narazac rodzine na stres… zwolnij i pomysl 2 razy zanim zrobisz jakas glupote..

Podziel się opinią