Aktualnie czytasz:
Pomysły na świąteczny prezent dla rowerowego maniaka
0

Z prezentami świątecznymi jest dokładnie tak samo jak z wykonywaniem pracy mającej określony deadline, czy egzaminem na studiach – wszyscy wiedzą ile mają czasu na odpowiednie przygotowania, ale i tak większość zostawia wszystko na ostatnią chwilę. Dzisiaj postaram się pomóc w wyborze prezentu dla rowerowego freaka.

Żona, mąż, narzeczona, narzeczony, dziewczyna, chłopak, córka, syn … nie ważne. Jeśli adresatem naszego rowerowego prezentu ma być ktoś bliski polecam kierować się jedną, według mnie najważniejsza zasadą: darujmy sobie elementy rowerowej garderoby! Wyjątkiem niech będzie sytuacja, w której w 100 % jesteśmy pewni, że obdarowywana osoba chce dokładnie tę rzecz, w tym kolorze, tej firmy i tym rozmiarze. Aktualna oferta strojów rowerowych jest tak bogata i kolorowa, że trafienie w gusta ‚na czuja’ jest niemalże niemożliwe. Na trasach widzimy olbrzymią różnorodność strojów, a ich dumni posiadacze czerpią ze wszystkich wynalezionych przez człowieka sposobów łączenia wzorów i kolorów. W mojej ocenie: artysta powinien sam wybierać swoje farby.

Czego się wystrzegać już wiemy. W takim razie, co kupić?
– Polecam praktyczność
– Stawiam na praktyczność
– Praktyczność nie zawodzi!

I tutaj pole do popisu jest olbrzymie. Ogranicza nas jedynie budżet. Postaram się zaproponować coś w dwóch najpopularniejszych kategoriach cenowych.

Prezent ok. 50-100 zł.
Każdy ucieszy się z kompletu łyżek rowerowych, które zawsze się przydają i zazwyczaj ich brakuje. W komplecie możemy dorzucić turystyczną mini-pompkę. Dobrym pomysłem może być także smar do łańcucha (nie wiemy jaki? – uniwersalny), tak samo jak spray do amortyzatora. Adresat prezentu godzinami przesiaduje kręcąc coś przy swoim rowerze, a majsterkowanie to jego pasja? Olej do amortyzatora na pewno się przyda (rzućmy okiem na półkę, oleje oznaczamy klasą lepkości np. 2,5W, 5W, 7,5W – kupmy taki sam). Jeśli ktoś uwielbia książki, w księgarniach możemy znaleźć coś rowerowego także w tej dziedzinie – polecałbym jednak kierować się opiniami, bo np. ja nie koniecznie chciałbym mieć wszystkie z nich. Szukamy drobiazgu? Porządny kluczyk do szprych przyda się każdemu, gdy w ferworze walki koło zacznie ‚poruszać się wężykiem’ niczym zaprawiony w boju imprezowicz o 5 nad ranem. Dobrym pomysłem będzie także multi tool rowerowy – o ile ktoś już go nie ma.

Prezent ok. 150-200 zł.
Jedyną czynnością jaką właściciel wykonał dla roweru po sezonie jest zamknięcie go w garażu? Udajmy się do zaprzyjaźnionego serwisu rowerowego, z którego korzysta obdarowywana osoba – być może można wykupić kartę podarunkową na wiosenny przegląd sprzętu. Właściciel zrobi to sam? W takich pieniążkach możemy poszukać małego kompletu porządnych kluczy lub kupić klucz dynamometryczny (i już nigdy naklejka 30Nm przy śrubie nie będzie traktowana jako słaby żart). Możemy także pokusić się o skompletowanie małego zestawu kosmetyków rowerowych – pomocą służą specjaliści w każdym sklepie.

Pomysły są – powodzenia na zakupach :)!

Zobacz także:
Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
100%
Interesujące
0%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%