Zdrowie
Aktualnie czytasz:
Rower i odchudzanie. Redukcja węglowodanów a pogorszona wydolność i depresyjny nastrój…
0

Od 6 lat z przerwami odchudzam się. Pierw była siłownia i trening ogólnorozwojowy, potem dieta. Łącznie schudłem niemal 40 kilogramów. Im dalej, tym trudniej. Aktualnie walczę o koleją dychę mniej na wadze. Zdecydowałem o zredukowaniu do minimum węglowodanów, utrzymując ten sam plan treningowy na rowerze szosowym. Wyniki?

Na wadze widać rezultaty. Praktycznie w kilka dni moja masa zmniejszyła się o kolejne 3 kilogramy. Po dwóch tygodniach minus pięć. To jedyna dobra wiadomość. Embargo na węglowodany przy intensywnym wysiłku fizycznym sprawiło, że dużo wolniej się regeneruję. Pogorszyły się także moje wyniki sportowe. Czuję się przewlekle zmęczony, podminowany, a do wszystkiego po prostu zmuszam się. Dlaczego mimo to kontynuuję? Bo tylko ograniczenie węglowodanów aktualnie daje mi wymierne efekty. Manewrowanie innymi składnikami, mimo ujemnego bilansu kalorycznego nie dawało spektakularnych efektów.

IMG_4414Czy to jest wszystko mądre?

Nie. Przyznaje bez bólu. Ta dieta jest jak dla mnie zbyt rygorystyczna. Jednak na szczęście staram się dbać o zbilansowanie diety – mam tu na myśli zwłaszcza minerały oraz witaminy. Spożywam dużo warzyw i owoców. Do tego nabiał oraz kasze. W weekendy wybierając się do restauracji preferuję na przykład zupy z owoców morza, które są moim zdaniem niezwykle zdrowe i jednocześnie pozbawione „upychaczy”. Na szczęście od lat nie słodzę i nie piję napojów, stąd nie odczuwam głodu związanego z brakiem cukru. Przy tej okazji zorientowałem się także, że kompletnie minęła mi ochota na mięso. Przez ostatnie dwa tygodnie spożyłem 50 gramów sznycla drobiowego. Przypadkowo zostałem wegetarianinem (nie licząc krewetek i małż).

Jestem zmęczony ciągłym zmęczeniem.

Nic mi się nie chce. Bolą mnie nogi, bo odczuwam spowolnioną regenerację. Wierzę jednak, że w odpowiednim momencie organizm przyzwyczai się do tej rewolucji i niejako zaadoptuje do nowych warunków. Postanowiłem także wypróbować suplementację BCAA. Ciężko jednak w tej sytuacji stwierdzić czy faktycznie działa i poprawia szybkość regeneracji w moim przypadku. Aby realnie ocenić efekty konieczne byłoby wstrzymanie się z przyjmowaniem tych aminokwasów na kilka-kilkanaście dni. Nie zmienia to jednak stanu rzeczy, że organizm ludzki to dzieło ewolucji. Jedzenie ma sprawiać przyjemność, a jego brak zmuszać nas do polowań. Niestety moje polowanie po lodówce sobie ukróciłem. Ciekaw jestem na jak długo uda mi się utrzymać tak stanowczą dietę.

CDN. Trzymajcie kciuki!

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
0%
Interesujące
71%
heh...
0%
Że co?
29%
Grrrr!
0%
Smutne
0%

Podziel się opinią