Opinie
Aktualnie czytasz:
Rowery B’Twin – Decathlon: Czy warto kupić? Czy te rowery cieszą się dobrą opinią?
12

Czasem można spotkać się z uprzedzeniem do rowerowych marek własnych supermarketów sportowych. Uważa się, że sprzęt należy do „gorszego sortu”, jest mniej prestiżowy lub producent nie ma doświadczenia w ich montażu. Jak jest z B-Twin od Decathlon?

ROWER SZOSOWY ULTRA 740 CF TEAM EDITION B'TWIN: 14 000 PLN

ROWER SZOSOWY ULTRA 740 CF TEAM EDITION B’TWIN: 14 000 PLN

B-Twin posiada bardzo szerokie portfolio. Od MTB, przez dziecięce, miejskie aż po rowery szosowe. Od 700 zł do 14 000 zł. Z tego względu każda grupa odbiorców może dopasować dwa kółka do swoich ambicji czy potrzeb.

Wybierając rower w markecie o wiele ważniejszym od logotypu na ramie jest osprzęt. Patrz w pierwszej kolejności co składa się na cenę maszyny oraz porównaj specyfikację z podobnymi produktami na rynku. Wówczas może się okazać, że rower oparty na flagowych w kolarskim świecie podzespołach możemy kupić za nawet kilka tysięcy złotych mniej.

Dobrym przykładem może być B’Twin Ultra 750 CF oparty na karbonowej ramie, grupie Shimano ULTEGRA 6800 i kołach Mavic Cosmic Elite. Rower posiada także homologację UCI i w tej konfiguracji zadowoli nawet profesjonalistę. Jedyny dysonans u niektórych może budzić jedynie logo marki własnej marketu. Jednak czy naprawdę to ma aż takie znaczenie w czerpaniu przyjemności z jazdy czy wykręcaniu lepszych wyników?

Podobne jest w przypadku rowerów MTB, spójrzmy choćby na – ROCKRIDER 900 27,5″ marki B’TWIN za 3 600 może się pochwalić fajną geometrią aluminiowej ramy, widelcem MANITOU M 30 AIR 100 mm, napędem SRAM NX oraz kołami MAVIC Cross Ride FTS-X. Jak za taką kasę to całkiem ciekawy komplet.

Patrząc na rowery miejskie także można odnieść wrażenie, że Decathlon oferuje dobry stosunek ceny do jakości oraz designu. Stąd – skoro nie widać różnicy to po co przepłacać? Tylko ze względu na logotyp?

 

Zobacz także:
Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
18%
Interesujące
51%
heh...
7%
Że co?
15%
Grrrr!
4%
Smutne
5%
12 Komentarze
  • bartek
    11 lutego 2017 at 12:14

    najważniejsza przy kupnie roweru jest RAMA! nie osprzęt, osprzęt można wymienić, kupując rower trzeba się kierować właśnie ramą.

    • Tomo_Bielsko
      21 listopada 2017 at 12:43

      Ramy w btwinach z górnych półek są chyba najmocniejszą stroną tych rowerów. Niczym nie ustępują ramom znanych marek, są za to lepiej testowane pod kątem pęknięć. Posiadają dożywotnią gwarancję. Miałem szosówkę i hardtaila z decathlona, bardzo dobre rowery.

    • Tomo_Bielsko
      21 listopada 2017 at 12:52

      P.S. tak jak ktoś napisał wcześniej, btwiny dzielą się na dwie grupy: do (powiedzmy) 3000 szajs, powyżej tej sumy bardzo dobre rowery o bezkonkurencyjnym stos. cena/jakość. Poczytajcie niezależne testy np. Triban 540, z węglowym widelcem, na osprzęcie Shimano 105 i kołach Mavic Aksium One jest najlepszym rowerem w swojej klasie (komfortowe szosówki), a kosztuje poniżej 3500 zeta gdzie konkurencja z podobnym osprzętem startuje od 5000… Przestańcie wypisywać że btwiny są cienkie, bo już dawno zaczęły być brane na poważnie, tylko jak napisałem tylko te z wyższych półek.

  • Krzysztof
    29 lipca 2017 at 10:56

    Drogi Leszku,
    W Decathlonie najczęściej kupowane są rowery do 1500 PLN a nie coś co przekracza 3000 PLN .
    Polecanie ich rowerów jest niebezpieczne z prostego powodu. Opinie na temat droższych rowerów istnieją całkiem dobre ale na temat niskich modeli jest ich brak więc Ty się dałeś złapać i zaopiniowałeś markę po jej opisie ale właśnie droższego modelu. Proponuję kupić ich rower, dowolny, MTB czy 28 cali ale np za 1300-1400 PLN. Uwierz mi ale znakomita większość tych rowerów do sklepu zaraz wraca bo rozwala się oś supportu. Nie jest to fajna usterka bo nawet w trasie powiedzmy 30 kilometrowej może to człowiekowi dać w kość. Dlatego też dla mnie Twoja opinia jest mało warta.
    Pomijam oczywiście tutaj jakość ramy i to celowo bo target Decathlonu jest jaki jest i w tych cenach o jakości się rozmawiać właściwie nie da.
    Z całego szacunku dla Kross tutaj lepiej wypada choć w segmencie szosówek poszli po bandzie z cenami.

  • Marcin
    13 sierpnia 2017 at 09:56

    Powiem tak jest grono ludzi, którzy nie dadzą się przekonać do skrupulatnego wybrania dla siebie roweru i już na wstępie rozmowy nie chcą w ogóle słyszeć, że rower trochę droższy od marketowego może się czymś różnić przecież to i to rower. Są tacy ludzie i tego nie zmienisz.
    Oferta DECATHLON jest właśnie dla takich ludzi którzy chcą kupić jakiś rower bez wzbędnego wdawania się w tajniki. 1000x lepiej kupić bezmyślnie obojętnie jaki rower w DECATHLONIE niż jakimś spożywczym markecie.

  • Ewelina
    3 października 2017 at 07:06

    Nie polecam absolutnie żadnego roweru w decatlon. Kupiłam rower za 2000 zł i w ciągu 3 miesięcy był 10 razy w serwisie. PORAŻKA TOTALNA. Wszystko się rozlatuje jak w zabawkach z centrum chińskiego. Kupują dziadostwo na tiry po grosze, sprzedają po 2000 zł. Po awanturze Pan nie mając argumentów zwrócił mi pieniądze

  • Mateosz
    27 listopada 2017 at 10:46

    Rower B’twin Rockrider 340 kupiony w Decathlon za 800 zł. Zaledwie miesiąc póżniej był już w serwisie, ponieważ tylne koło zostało lekko złamane (Przypadkowe hamwanie przednim hamulcem). A jak już wymienili koło, to przebili mi dętke. I jeszcze jest problem z tylnymi hamulcami, próbowałem jakoś naprawić naciągnąć linkę, wyrgulować i coś tam… Totalne gówno. Nie polecam z Decathlonu takich badziew

  • Antoni
    12 stycznia 2018 at 23:00

    A ja polecam wszystkie. Poprawnie ustawiony wytrzymuje więcej niż trzy miesiące zaniedbywania, bo przeciętny użytkownik nie smaruje łańcucha, nie wspominając o bardziej złożonych czynnościach i nie każdy pracujący w danym miejscu jest na właściwym stanowisku. Proponuję dokładniej zapoznać się z tematem. Również użytkownika Mateosz, eksperta od eksploatacji i regulacji roweru „Jakoś naprawić … naciągnąć linkę,wyregulować i coś tam”

  • Enduro trail
    24 stycznia 2018 at 03:32

    Posiadam btwina 560s kupionego za 3500zl. Po zmianie tarcz na 180mm, i wymiana zebatki z przodu na 34T narrow wide spisuje sie swietnie z napedem deore 😉 Wytrzymuje zjazdy ze schodow, male dropy. A amortyzatory dziala bez zarzutow 🙂 w tej cenie nic tak dobrego nie bedzie

  • Tomek
    19 maja 2018 at 17:09

    Ja mam już 4 lata rockridera 520, kosztował wtedy 1800 zł i przy mojej wadze, uwaga: 138 kg jeździ nadal. Oczywiście zdarzały się czasem jakieś usterki typu rozkręcanie się konusów ale jeżdżę nim do tej pory. Wcześniej miałem Gianta oraz Trecka i oczywiście tamte rowery nie były złe ale rockrider moim zdaniem im nie ustępuje.

  • Marek
    23 czerwca 2018 at 19:03

    Kupiłem synowi btwin za 800 zeta i niestety do lekkich rowerów to nie należy, napęd czyli wolnobieg z tyłu wytrzymuje 1500km. Rower raczej dość wytrzymały bo sam go katowałem w terenie bo czasem lubię ruszyć do lasu, a mój rower szosowy niestety po piachach nie pojedzie. Powoli myślę o odchudzeniu tego sprzętu dzięki sztywnemu widelcowi carbon, a więc wydatki. Morał z tego taki, że lepiej trochę dołożyć i kupić coś mniej topornego. Trzeba mieć jeszcze na uwadze że hamulce v-brake nie zdadzą egzaminu na mega błocie, gdyż błoto tam się zbierze i zablokuje koła. Na niedzielne sporadyczne wyjazdy rower nie jest tragiczny.

  • Zzzz
    13 listopada 2018 at 11:54

    Mam rockraidera 520 nie narzekam na niego przejechałem nim 3000 tyś km i jedyna usterka to pęknięcie jednej szprychy, sprawuje się bardzo doborze nie mam zastrzeżeń