Aktualnie czytasz:
Schudłem 15 kg. O ile jestem szybszy na rowerze? Dlaczego ważny jest stosunek mocy do masy?
0

W przeciągu ostatniego roku treningów na rowerze szosowym schudłem łącznie 15 kilogramów. Oczywiście to nie zasługa samych aktywności, ale przede wszystkim diety. Cel był prosty. Stać się szybszym i poprawić Vo2max oraz stosunek W/kg.

Bez wątpienia liczby mówią o sporym wzroście wydolności organizmu. Poprawiłem wynik o ponad 10 ml/kg/m osiągając Vo2max na poziomie 52. Jednak to tyle dobrych wiadomości statystycznych. Poprzez ograniczenie węglowodanów nieco spadło moje FTP oraz subiektywne poczucie mocy w nogach. To jednak kwestia tylko i wyłącznie diety i mniejszej podaży kalorii. Za chwilę zwiększę ich podaż, niwelując ujemny bilans energetyczny. Wówczas oczekuję dużej poprawy efektywności treningowej.

IMG_1555Jednak czy dziś jestem szybszy ważąc 15 kg mniej?

I tak i nie. Śmiało moge powiedzieć, że na płaskim nie widzę spektakularnych efektów. Tutaj masa nie ma aż tak dużego znaczenia jak choćby opór powietrza czy samego faktu toczenia się kół po asfalcie. Zaryzykowałbym, że moja przelotowa prędkość może wzrosła o 1 km/h, nic więcej. Aby poprawić średnie na płaskich odcinkach muszę skupić się przedewszystkim na poprawianiu FTP – to oznacza setki treningów typowo interwałowych.

Kolosalne zmiany widzę za to na podjazdach. Tutaj liczy się przede wszystkim ilość generowanych watów na masę zawodnika. Udało mi się osiągnąć tegoroczny cel – 3.06 W/kg. Co to w rzeczywistości oznacza? Personal recordy na wszystkich znanych mi hopkach w okolicy. Jeszcze nigdy nie udawało mi się pokonywać wzniesień tak szybko i z taką lekkością. Oczywiście to nie oznacza, że teraz zbieram wszędzie KOMy i jestem królem szost we wsi. To po prostu duża poprawa i rewelacyjny punkt wyjścia do bycia jeszcze lepszym.

To wszystko należy także odnieść do kwestii odchudzania sprzętu. Czy będziesz szybszy posiadając rower o 3 kilogramy lżejszy od poprzedniego? No niestety nie odczujesz szokującej różnicy podróżując na płaskich segmentach. W górach? Tak, owszem.

Czy warto jest się odchudzać z myślą o rowerze?

Ależ oczywiście, że tak. Przy tym jednak pamiętaj, że aby było lepiej, najpierw musi być gorzej. Na redukcji zauważysz wyraźny spadek zainteresowania treningiem oraz najprawdopodobniej chwilowo spadnie twoja forma. Jednak nie zniechęcaj się tym. Po wszystkim wrócisz szybszy(a), wytrzymalszy(a), po prostu lepszy(a), zwłaszcza w górach.

 

Zobacz także:
Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
29%
Interesujące
43%
heh...
14%
Że co?
14%
Grrrr!
0%
Smutne
0%

Podziel się opinią