Aktualnie czytasz:
Skakanie na rowerze – o tym dlaczego warto czasami oderwać się od ziemi
To warto wiedzieć
0

Wiele osób traktuje skoki na rowerze tylko i wyłącznie jako ‚funkcję’ zarezerwowaną dla pasjonatów rowerowej ekstremy. Niektórzy natomiast z politowaniem kiwną głową z myślą ‚temu to życie nie miłe’, gdy obok nich ktoś zaliczy mniejszy lub większy przelot. Jak to jest z tym skakaniem na prawdę i dlaczego każdy rowerzysta traktujący ten sport jako swoją prawdziwą pasję, powinien chociaż raz na czas spróbować oderwać się od ziemi?

Zdecydowana większość pedałujących każdego dnia bikerów nie traci zbyt często kontaktu z opon z podłożem. O ile popieram taki stan rzeczy dla wszystkich traktujących rower wyłącznie jako ekologiczny i tani sposób na przemieszczanie się z punktu A do punktu B, o tyle gorąco będę namawiał do tej małej grawitacyjnej nonszalancji wszystkich, którzy w czasie wolnym wpadają na leśne szlaki, a rower dla nich to coś więcej niż tylko dwa koła. Jeśli czujesz się reprezentantem tej drugiej grupy, a z jakiegoś powodu jeszcze nigdy nie oderwałeś roweru od ziemi, to ten tekst jest właśnie dla Ciebie!

Jeździsz terenowo, ale zadajesz sobie pytania: Po co skakać? Po co w ogóle się nad tym zastanawiać i ryzykować wywrotkę? Z prostej przyczyny. Niezależnie od tego jaką dyscyplinę kolarską uprawiasz, próby podskoczenia na rowerze są Ci potrzebne. Jeśli zdecydujesz się na naukę skakania i uda Ci się zakończyć ją sukcesem, przekonasz się, że poza niezaprzeczalnym faktem oderwania kół od ziemi, posiądziesz jeszcze jedną tajemną moc – nauczysz się kontrolować rower prawie w każdej napotkanej na szlaku sytuacji. Twoje buty nagle coraz rzadziej będą ześlizgiwać się z pedałów podczas pokonywania korzeni, kamieni i innych wybojów. Będziesz umiał efektywniej pracować rowerem, odciążając go i dociążając w zakrętach, uzyskując tym samym lepszą przyczepność i możliwość jeszcze szybszego ich pokonania. Poczujesz się lekko, a jeśli tylko  zechcesz rozwijać zwyczajne podskakiwanie na dwa koła o kolejne etapy i odblokujesz w sobie umiejętność bunny hopa, Twoja jazda zmieni się o 180 stopni, zwłaszcza jeśli uprawiasz enduro. Do tej pory zjazdy były wyzwaniem i przypominały raczej walkę o przeżycie? Jeśli dobrze odrobisz lekcję o nazwie nauka skakania, jesteś już o krok od poczucia stanu flow, w którym poza Tobą, Twoim rowerem i trasą Twister na Enduro Trails w Bielsku-Białej, nie wiele ma znaczenie gdy ciśniesz w dół przeskakując z jednej muldy na drugą.

Jeśli ten tekst skłoni Was do przemyśleń i zdecydujecie się oderwać od ziemi, to mamy dla Was dobrą wiadomość. Już niebawem przygotujemy mini poradnik z serii Bikehack enduro dla początkujących, w którym podpowiemy co nieco odnośnie pierwszych rowerowych podskoków. Przypominamy, że na naszej stronie dostępny jest pierwszy poradnik z serii, wyjaśniający temat poprawnego pokonywania zakrętów dla początkujących (-> LINK <-).

Zobacz także:
Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
33%
Interesujące
0%
heh...
33%
Że co?
33%
Grrrr!
0%
Smutne
0%
O autorze
Zdjęcie profilowe Piotr Horniak
Piotr Horniak