Aktualnie czytasz:
Tokeny do amortyzatora – po co są i jak je zamontować (film)
0

Komory powietrzne w amortyzatorach przednich stały się standardem. Zawdzięczamy im możliwość łatwego dopasowania ogólnej twardości widelca do wagi ridera, lekkość konstrukcji i… no właśnie. Jest jeszcze jedna rzecz o której często zapominamy. Jak wiecie z tekstu o damperach powietrznych i sprężynowych (–>link <–), jedną z zasadniczych różnic pomiędzy amortyzującą nas sprężyną a powietrzem, jest charakterystyka pracy podczas ściskania nazywana progresją. Ogólnie przyjmujemy, że sprężyna pracuje liniowo (obrazując to na prostym przykładzie: 10kg wagi ridera ugięło sprężynę o 1 milimetr, więc 20kg wagi ugnie ją o 2 milimetry, a 30kg o 3 milimetry), a powietrze jest progresywne i utwardza się przy końcu skoku (10 kg wagi ridera ugięło damper powietrzny o 1 milimetr, 25kg wagi dampera o 2 milimetry, 40kg wagi ridera o 3 milimetry – czyli jest coraz ciężej). Progresję możemy jednak regulować. Jak? Tokenami!

Tokeny to nic innego jak kawałki tworzywa umieszczane w komorze powietrznej, zmniejszające jej objętość. Jak wpływają one na zachowanie widelca dowiecie się z poniższego wykresu.

tokeny amortyzator wykres

Łatwo zaobserwować, że im więcej tokenów tym trudniej dobić amortyzator. No dobra, ale po co to potrzebne? Zapytacie pewnie: kto przy zdrowych zmysłach utwardza amortyzator przy samym końcu skoku, sprawiając że ostatnie milimetry są tak twarde, że nie sposób ich użyć w normalnych warunkach (czytaj: z moich drogich w zakupie 150mm soku widelca używam tylko 130 i jest fajnie). Odpowiadam: moment, to jeszcze nie koniec.

Skoro udało nam się wpłynąć na utwardzenie amortyzatora na końcu skoku, to dlaczego nie moglibyśmy zmniejszyć ciśnienia w komorze powietrznej o przykładowo 10psi i uzyskać tym samym miększy początek? Ryzyko dobicia amortyzatora na pierwszym większym korzeniu odeszło w niepamięć, bo nasz widelec stał się bardziej progresywny, a początek skoku mógłby stać się przyjemnie miękki… taki pluszowy…

I tak oto poznaliśmy pojęcie funkcjonujące jako PLUSH – czyli po polsku pluszowy początek skoku amortyzatora. Jak to wygląda w teorii dowiecie się z kolejnego wykresu:

tokeny amortyzator wykres 2

Pozostało jeszcze odpowiedzieć na pytanie: jak dopasować ilość tokenów do własnego stylu jazdy? Musicie to po prostu przetestować. W teorii więcej tokenów należy się riderom jeżdżącym agresywnie. Ale praktyka pokazuje, że każdy ma do nich takie samo prawo. Można po prostu lubić, gdy amortyzator reaguje nawet na łączenia kostki brukowej.

Przed rozpoczęciem zabawy z tokenami przeczytajcie dokładnie instrukcję obsługi amortyzatora/tokenów. Procedura dorzucenia tokenów do komory powietrznej może różnić się w zależności od producenta widelca. Ze swojej strony dorzucam krótki film, z którego dowiecie się, jak wyglądało to u mnie w przypadku amortyzatora RockShox Lyric. Powodzenia!

Zobacz także:
Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
50%
Interesujące
50%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%