Wideo
Aktualnie czytasz:
W kolarstwie najbardziej liczy się solidarność: Polski Coffee Ride na Zwift
0

Nie ma nic lepszego po robocie jak przebrać się, założyć rowerową bandamkę typu rambo i pulsometr oraz zalać do pełna dwa bidony i shaker. Przygotowuję się właśnie do środowej ustawki z polską grupą na Zwift. Dziś zapowiada się trochę luźniej – wspólnie przejedziemy nieco ponad 40 km po płaskich terenach wirtualnego Londynu.

To najlepszy sposób na trenażerową nudę – tutaj czuję się praktycznie jak w rodzinie, można głupio sobie pogadać, a przy okazji nabić trochę kilometrów. Nadrzędną ideą jest trzymać się razem. Choć zawsze trafi się ktoś, kto nie rozumie, że to spotkanie nie jest żadnym wyścigiem i nie trzeba się zbytnio napinać. To trochę głupie umówić się z innymi, żeby potem ich zostawić i wygrzać hektar do przodu. To jak przyjść do kogoś na urodziny ze swoim piwem i orzeszkami, włączyć sobie telewizor i siedzieć samemu na kanapie. Bezsens.

Oczywiście czasami są i odwrotne sytuacje kiedy to na tyłach peletonu ktoś przestanie wyrabiać. Wtedy reszta solidarnie czeka na przyspawanie się do koła pozostałych uczestników. Na tym polega właśnie idea takich spotkań. Mi samemu nie raz zdarzało się odpadać przy spotkaniach typowo treningowych i mega doceniam solidarność reszty uczestników. Jesteśmy jak korba i kaseta, stanowimy jeden, współzależny mechanizm.

Jednak social ride to także pewna dawka współzawodnictwa. Dziś ostatni kilometr stanowi sprint do mety. Lubię tego typu końcówki, bo to najlepszy sposób na trening wydolności, techniki pedałowania i siły mięśniowej. Nim dojdzie do tego pojedynku warto obmyśleć strategię i nieco przesunąć się w kierunku czoła peletonu i czekać na znak lidera…

Niestety nie poszło mi zbyt dobrze. 28 miejsce na 54 wytapiaczy. Mam nadzieję, że wkrótce awansuje do drugiej dziesiątki. Nie mniej, jak zwykle było naprawdę mega. Uwielbiam jeździć z polską grupą.

Zobacz także:
Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
50%
Interesujące
0%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
50%

Podziel się opinią