Opinie
Aktualnie czytasz:
100 km na rowerze raz jeszcze. Kiedy ma to sens, a kiedy długie dystanse nie pomagają
0

Widzę niezłą burzę po stwierdzeniu, że dla mnie leniwe robienie setki na rowerze nie ma sensu jeśli chodzi o poprawę mojej wydolności. Tymczasem nic nie wspomniałem o ogólnej wytrzymałości czy przygotowaniu do wyścigów na podobnych dystansach.

Kiedy zatem długi dystans ma sens?

  1. Kiedy to lubimy. Kto zabroni zrobić mi 300 kilometrów na raz skoro sprawi mi to radość? To jest najważniejsze.
  2. Setka na rowerze to zarąbisty sposób na budowę wytrzymałości właśnie. Tym sposobem można świetnie atoptować organizm do długotrwałego wysiłku. Do tego przyzwyczajamy tyłek, ręce, szyję czy plecy.
  3. Taki dystans jeśli pokonamy w ramach ustawki przytuje nas technicznie do jazdy na kole. Jeśli do tego dojdą zmiany mamy zarąbisty interwał i mnóstwo funu. Sam tak robię.
  4. Długi dystans to ogromny potencjalny deficyt kaloryczny. Jeśli chcesz się odchudzać to nie ma lepszego sposobu na spędzenie czasu.
  5. Seta czy dwie oczyszcza głowę.
  6. Punkt najważniejszy. Bez względu na czas czy dystans i tak jesteś bohaterem, bo zrobiłeś o wiele więcej, niż przeciętny Kowalski, który zalega właśnie z browcem na kanapie, narzeka i wylewa życiowe frustracje.

Dlaczego mówię, że 100 km na rowerze nie zawsze ma sens w moim przypadku?

  1. Bo długa jazda bez wkładania w to większego wysiłku powoduje, że się męczę, jednak nie poprawiam czasu i prędkości. Pokreślam słowa „bez większego wysiłku”. Czym innym jest setka na ustawce w peletonie przygotowująca technicznie i wytrzymałościowo do choćby wyścigu z mocniejszymi szaprnięciami i zmianami. Czym innym zwiedzanie.
  2. Aktualnie pracuję nad VO2max i jazdą na czas.
  3. Lubię o wiele bardziej zrobić 70 kilometrów, ale w tempie.
  4. Oczywiście nie zmienia to faktu, że raz na jakiś czas idę pojeździć rekreacyjnie kiedy najdzie mnie na to ochota. Wbrew wszystkiemu.

Mój trener w pierwszej kolejności rozpoczynając opiekę nade mną poprosił o skrócenie dystansów na rzecz poprawy intensywności, budowanie siły i wydolności beztlenowej. Dlaczego? Ze względu na moje cele. Nie jest nim na pewno bicie rekordów dystansu. Jednak jak widzicie jest to kwestia ultra indywidualna i ciężko jest generalizować. Inaczej będzie wyglądać spontaniczny plan treningowy wyłącznie dla przyjemności, odmiennie z kolei wygląda przygotowanie na przykład do triathlonu.

Najważniejsze jest, aby każdy kręcił jak uważa i nie patrzył na innych. Niech każdy robi to co mu sprawia przyjemność, kiedy, jak, z kim chce z szacunkiem do innych ludzi bez względu na ich odmienność.

Zobacz także:
Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
22%
Interesujące
78%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%