Opinie
Aktualnie czytasz:
4 aluminiowe rowery szosowe dla początkujących za rozsądne pieniądze
0

Ostatnio wspólnie przeglądaliśmy najdroższe szosy będące spełnieniem kolarskich marzeń. Dziś typuje 4 rowery za nieco bardziej rozsądne pieniądze. Gdybym dziś zaczynał na nowo przygodę z rowerem to co bym wybrał?

Zaczynamy od maszyny, którą ostatnio testowałem i ruszymy dość ambitnie.  Za mniej, niż 5 koła mamy aluminiowy rower w całości poskładany w oparciu o kompletną Shimano 105 z wewnętrznym prowadzeniem linek. Kross Vento 5.0 ma też nieco wyższe, systemowe, aluminiowe i pancerne stożki na oponach 25C. Taka maszyna nie będzie ograniczała nawet po kilku latach treningu. Nada się do spalania kalorii jak i startów. Płacimy więcej, ale też dłużej nie będziemy myśleć o upgrade naszego zestawu. Rower komfortowy, liberalna geometria, niestety mocno docięta rura sterowa, ograniczająca fitting.

Za mniej, niż 4000 zł możemy stać się posiadaczami roweru marki premium. Trek Domane AL 3. Niestety tutaj oparto się na niższej grupie osprzętu Sora 2×9, budżetowych hamulcach Tektro i aluminiowej ramie z karbonowym widelcem. Rower spokojnie udźwignie zawodników do 125 kg, a podczas dłuższej jazdy docenicie ramę zaprojektowaną nieco w klimacie endurance. To pozwoli na śmiganie w bardziej wyprostowanej pozycji. To cenne, zwłaszcza w przypadku osób, którym zostało jeszcze trochę brzucha. Za Trekiem przemawia też dożywotnia gwarancja na całą ramę.

Moim numerem dwa będzie rower z Decathlonu. B’TWIN ULTRA 900 AF. Dlaczego? Bo może pochwalić się jedną z najlepszych relacji wyposażenia do ceny. Pełna grupa 105, karbonowy widelec, systemowe koła Mavic i dożywotnia gwarancja na ramę. Frame jest dosyć ciekawe wykonany przez co rower wygląda na zdecydowanie droższy, niż w rzeczywistości. W sklepie ta konfiguracja kosztuje 4200, a jak się uśmiechniemy do kierownika działu to może utnie z tego te dwie stówki.

Na miejscu pierwszym Marin Argenta Elite. Za około 3000 zł dostajemy aluminiową ramę z karbonowym widelcem, rurą sterową i sztycą! To niespotykana konfiguracja w takim segmencie. Do tego lekko zdekompletowana Shimano Tiagra 2×10, bo zastosowano tutaj korbę FSA 34-50 i hamulce Tektro Dual Pivot. Marina postawiono na aluminiowych, dość odpornych obręczach i ogumieniu Schwalbe Lugano 25C. Mocną stroną roweru na pewno jest zrelaksowana geometria i niezbyt oszczędnie docięta kompozytowa rura sterowa. To pozwoli początkującym na łatwą adaptację do szosy.

To w moje w pełni subiektywne zestawienie 4 jednośladów, które sprawdzą się w charakterze pierwszej maszyny treningowej, ta pozwoli wypracować formę i sylwetkę. Jakie są Twoje typy? Czekam w sekcji komentarzy poniżej.

Zobacz także:
Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
100%
Interesujące
0%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%