Aktualnie czytasz:
Codzienna jazda na rowerze i regeneracja. Kiedy i jak długo odpoczywać. Jak poznać objawy przetrenowania
To warto wiedzieć
0

Regeneracja jest bardzo ważnym elementem Twojego treningu, jego integralną częścią. Jeśli chcesz być szybszy, bardziej wydolny i wytrzymały to musisz pamiętać o planowaniu regeneracji. Co ile dni odpoczywać? Czy codzienna jazda na 100% możliwości to dobry pomysł?

Dzisiaj o regeneracji powiem Wam wyłącznie z mojej perspektywy. Nie jestem zawodowym kolarzem, jednak staram się do każdego treningu podchodzić ambitnie. Zbyt ambitnie. Zawsze chcę dać z siebie wszystko i codziennie „iść w trupa”. Doskonale zdaję sobie sprawę z faktu, że to poważny błąd. Nie da się bowiem cały czas jeździć 7 dni w tygodniu i codziennie oczekiwać progresu formy. Skutek najcześciej będzie odwrotny.

Ile dni w tygodniu można jeździć na rowerze?

Ciało da Tobie znać kiedy przesadzisz, bo pojawią się objawy przetrenowania. Nie ma tutaj uniwersalnej odpowiedzi. Ty na przykład już po 3 dniach treningowych możesz być dętką, a inny kolarz bez problemu będzie jeździć przez 2 tygodnie bez wytchnienia. Ja w swoim przypadku zauważam wyraźny spadek formy po około 5-6 dniach kręcenia. Stąd dziś postanowiłem zrobić sobie przerwę.

Na poniższym zrzucie możesz zobaczyć moje ostatnie dni treningowe. Zdaję sobie sprawę, że na wielu z Was nie zrobi to żadnego wrażenia, jednak w moim przypadku 200 km, pokonane w 5 dni wyraźnie czuję już w nogach.
garmin-connect

 

Jak możecie zauważyć ostatni dzień odpoczynku miał miejsce 11 maja. Po tym terminie nastąpiła zdecydowana zmiana pogody i chciałem nieco nadrobić kolarskie zaległości z początków maja. Finał?

Objawy przetrenowania

Dziś od rana czuję wszystkie mięśnie nóg oraz tyłek. Trójgłowy, pośladkowy, brzuchaty łydki, krawiecki, prosty… Wszystkie te mięśnie są zbite, napuchnięte i obolałe. Czuje dzisiaj także ogóle osłabienie i spadek wigoru. W taki dzień jak dziś tym bardziej podziwiam zawodowców startujących w wielkich tourach. Oni 200 km mają często do pokonania jednego dnia, a impreza ciągnie się przez np. 2 tygodnie. Dramat.

Wiem, że dziś jazda na rowerze w moim przypadku nie ma sensu. Na pewno nie wykręcę rekordowego czasu i nie będę zadowolony z treningu. Wydaje mi się, że najlepszym planem na dziś jest basen (krótki i leniwy dystans), jacuzzi oraz sauna w klubie fitness. To idealna forma regeneracji. Jeśli nie masz dostępu do basenu, wówczas skup się na odpowiednim rozciągnięciu całego ciała (nie tylko nóg). Poszperaj w necie i znajdź atlas ćwiczeń. Przydatny może się okazać wałek do masażu, jednak ostrzegam – to będzie bolało!

Dobrze zrobi również wybranie się na regeneracyjną wycieczkę rowerową – warunek jest jeden – nie przekraczasz tętna rozgrzewkowego. To ma być powolna, dostojna jazda. Schowaj ambicje i chęć rywalizacji do… kieszeni.

Zazwyczaj jeden dzień odpoczynku/regeneracji wystarcza. Jednak każdy organizm jest inny. Być może Ty potrzebujesz więcej czasu. Jedno jest pewne – odpoczynek wpłynie w wyraźny sposób na jakość kolejnego treningu. Zarówno pod względem wydolności jak i wytrzymałości.

Zobacz także:
Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
20%
Interesujące
80%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%

Podziel się opinią