Zdrowie
Aktualnie czytasz:
Hipochondria – objawy i leczenie: Czy sport pomoże walczyć z tą wstrętną chorobą?
0

Hipochondria to choroba umysłu, nie ciała. Tyle, że wielu ciężko jest uwierzyć w fakt, że nasza głowa jest w stanie niemal na zawołanie wywołać praktycznie dowolne objawy somatyczne (fizyczne). Mogą to być bóle głowy, stawów, biegunka, szalone tętno, pocenie… Praktycznie wszystko. Dlatego tak trudno uwierzyć, że nic nam nie jest, a za wszystko odpowiada… głowa.

Hipochondria wywodzi się z nerwicy lękowej i/lub depresji. Jej geneza jest bardzo skomplikowana, a poznanie mechanizmu tej choroby jest niekiedy bardzo trudne. Inkubujemy ją w sobie przez lata, a atakuje silnie i znienacka.

Hipochondria – objawy

Mówiąc po ludzku – hipochondryk to osoba niezwykle przewrażliwiona na punkcie swojego stanu zdrowia. Analizuje każdy sygnał płynący z organizmu poczytując go za coś groźnego. W nomenklaturze osoby chorej każdy ból głowy oznacza nowotwór, a biegunka (wywoływana hipochondrią) raka układu pokarmowego. Ból nogi z kolei oznacza amputację, a wzmożone pocenie i przeziębienie białaczkę.

Przepraszam Was za powyższe uproszczenia, z których osoby zdrowe z pewnością będą się śmiały. Jednak ten właśnie brak zrozumienia otoczenia powoduje, że hipochondryk zamyka się w sobie, co dodatkowo potęguje objawy psychosomatyczne, przedstawione powyżej. To co trzeba koniecznie podkreślić to fakt, że hipochondria powoduje realne w odbiorze objawy bólowe oraz szereg innych zaburzeń wielonarządowych. Są to: biegunka, silne pocenie, kołatanie serca, duszności, ból głowy, bóle mięśniowe, neuralgie – w tym międzyżebrowe, jadłowstręt, podwyższenie temperatury ciała i bardzo szybką utratę wagi. Ten ostatni objaw niejako w pełni potwierdza podejrzenia osoby z zaburzeniami co do faktycznego istnienia groźnej choroby, która wyniszcza cały organizm. W rzeczywistości gwałtowne chudnięcie to „tylko” wynik ogromnego stresu psychicznego łączonego najczęściej z brakiem apetytu i biegunkami jakie powoduje to zaburzenie nerwowe.

Co istotne osoby cierpiące na ten rodzaj nerwicy w rzeczywistości są zdrowe pod względem fizycznym, jednak mimo to nie dają wiary obiektywnym badaniom oraz lekarzom, wciąż poszukując nieprawidłowości w swoim organizmie. To błędne koło, które niezwykle trudno przerwać. Lęk hipochondryczny generuje objawy somatyczne, a objawy somatyczne potęgują lęk. W rezultacie osoba z takimi zaburzeniami może nawet przestać normalnie funkcjonować w społeczeństwie. Następuje wycofanie z normalnego trybu życia, zrezygnowanie i silna depresja. W skrajnych sytuacjach nieleczona hipochondria prowadzi do samobójstwa.

Hipochondria – leczenie

Niestety w Polsce niewielki odsetek chorych na hipochondrię decyduje się na leczenie. Głównie ze względu na brak wiedzy oraz zdolności subiektywnej oceny swojego stanu psychicznego. Nie pomaga także otoczenie, któremu trudno jest zrozumieć osobę z zaburzeniami i zalecić jej „wypróbowanie innej drogi”.

Hipochondryk nie jest skłonny do wizyty u psychiatry i psychologa. Po pierwsze nie wierzy, że przyczyną wszystkich jego schorzeń są zaburzenia natury psychicznej. Po drugie choroba ta często współistnieje z silną depresją. Dlatego sporą rolę w rozpoczęciu leczenia mają najbliżsi. Jak w każdym przypadku – najtrudniej jest zacząć. Tym bardziej, jeśli liczymy, że choroba minie.

Tymczasem dobrze zorganizowana farmakoterapia jest w stanie przynieść ogromną ulgę choremu w niecałe 3 tygodnie. Ubolewam niestety nad ogólnie przyjętym stereotypem, że wszelkie leki przepisywane przez psychiatrów stanowią zagrożenie dla ogólnego stanu naszego zdrowia – uzależnienie od niebieskich „tabletek dla świrów po których ma się jazdy”. To mit szerzony przez ludzi bez elementarnej wiedzy na temat leków psychotropowych, kojarzących tylko jedną nazwę – „Xanax”.

Hipochondrię leczy się farmakologiczne głównie lekami przeciwdepresyjnymi. Rewelacyjnie sprawdzają się nie tylko w leczeniu pogorszonego samopoczucia, ale także pomagają chorym na wszelkie nerwice lękowe. Przy tym nie powodują przykrych skutków ubocznych, jak uzależnienie czy pogorszenie sprawności psychofizycznej.

Leczenie farmakologiczne należy koniecznie uzupełnić psychoterapią, która skutecznie jest w stanie znaleźć i rozwiązać przyczynę hipochondrii. Do tego konieczna jest także zmiana naszego stylu życia według zaleceń zarówno psychiatry, jak również psychologa.

Hipochondria i sport?

Czy sport jest w stanie pomóc w walce z hipochondrią? Odpowiedź będzie zaskakująca, ale tak. Bardzo. Codzienna i regularna aktywność fizyczna rewelacyjnie wpływa na stan naszej psychiki. Zdaję sobie sprawę, że zalecenie to brzmi banalnie, jednakże absolutnie nie należy podważać istotnej roli sportu w leczeniu nerwic i depresji z których wywodzi się hipochondria. Często słyszę teksty typu „już widzę jak bieganie i rower pomaga na głowę”. Krzywdzące i demotywujące stwierdzenie.

Najtrudniej jest zacząć. Zwłaszcza będąc w złym stanie psychicznym. Towarzysząca schorzeniu depresja skutecznie zniechęca do wyjścia z domowego łóżka w którym chory ma wrażenie, że czeka na kres swojego życia. Jeśli podejrzewasz u siebie hipochondrię to pierwszym twoim krokiem powinno być wyjście poza mury domu na 30 minut, gdzie musisz się zmęczyć. Idź pobiegać, pływać albo pojeździć na rowerze. Tylko rób to intensywnie, aby przez te kilkanaście minut dać sobie w kość. Pierwsze pozytywne efekty poczujesz już chwilę po powrocie do domu. Wówczas weź ciepły prysznic i wynagrodź siebie czymś dobrym. Nie patrz, że przez to możesz przytyć. Musisz nauczyć siebie doceniać. Tym bardziej, że masz za sobą ten najtrudniejszy krok. Zacząć jest najtrudniej.

Twoim drugim celem powinno być wykształcenie w sobie odpowiedniego nawyku – codziennego uprawiania sportu przez minimum pół godziny. Dlaczego akurat tyle? Ponieważ wszystkie przeprowadzane badania udowodniły, że po tym czasie w naszej krwi znacznie wzrasta poziom endorfin – hormonu szczęścia. Jego niedobór u hipochondryków to zarówno pośrednia przyczyna jak i skutek choroby.

Warto też pomyśleć o zakupie dobrego sprzętu do uprawiania ulubionej dyscypliny sportu. Kup sobie fajne buty do biegania, wymarzony rower, zegarek sportowy czy ciuchy. Nie zapomnij o karnecie do dobrego klubu. Wiem, że w pewnym momencie pojawi się pytanie o pieniądze, jednak pamiętaj, że warto inwestować we wszystko to, co będzie Cię motywować do regularnego wysiłku fizycznego. Od tego zależy Twoje zdrowie i częstotliwość nawrotu „ataków hipochondrycznych”.

Twoi bliscy mogą nie zrozumieć tych inwestycji. To dlatego, ponieważ może nigdy nie doświadczyli hipochondrii, która jest straszną chorobą. Osoba nią dotknięta jest w stanie zapłacić naprawdę wiele za ulżenie sobie w cierpieniach, które należy porównać do tortur – zarówno fizycznych, jak i psychicznych. Nie przejmuj się jednak tym co mówią inni. Najważniejszy jesteś Ty oraz Twoje samopoczucie. Nawet jeśli uprawianie sportu zmusi Cię do wzięcia kredytu na sprzęt to go weź. Inwestujesz w zdrowie, a nie fanaberie.

Na koniec jeszcze raz podkreślę, że hipochondrię, jak każde zaburzenia lękowe należy leczyć wielotorowo i nie można poprzestawać jedynie na farmakoterapii, która jest niczym plastrem na złamaną rękę. Zapisz się do dobrego psychoterapeuty i weź się za siebie regularnie uprawiając sporty aerobowe. Te trzy elementy sprawią, że zaczniesz żyć na nowo, bez nawrotów ataków lęku i natrętnych myśli.

Zobacz także:
Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
50%
Interesujące
50%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%

Podziel się opinią