Aktualnie czytasz:
Jak ustawić licznik rowerowy: jak obliczyć obwód koła rowerowego
0

Kupiliśmy licznik rowerowy. Super! Będziemy wiedzieli z jaką prędkością jedziemy, ile kilometrów przyjechaliśmy, jaką mamy średnia prędkość na danym odcinku. Ale musimy go zamontować… To już mniej fajne. Jak zatem ustawić licznik rowerowy i jak obliczyć obwód koła rowerowego?

Licznik montujemy na kierownicy. Jeżeli jest przewodowy, to kabelek prowadzimy owijając go wokół np. linki przedniego hamulca, a następnie wzdłuż widelca. Musimy zamontować czujnik tak, aby był po wewnętrznej stronie widelca i był w miarę blisko szprych, ale ich nie dotykał. Na wybranej szprysze, na tej samej wysokości, na której zamocowaliśmy czujnik musimy umieścić magnes, za pomocą którego czujnik będzie sczytywał każdy pełny obrót koła. W zestawie na pewno znajdziecie trytki lub gumki za pomocą których przeczepicie na miejsce wszystkie elementy układanki.

Wszystko już zamontowane, ale czujnik pokazuje dziwne wartości. Przechodzimy zatem do ustawienia licznika, czyli do wpisania w komputerek dokładnego obwodu przedniego koła naszego roweru. Jak to zrobić? Z pomocą może przyjść nam matematyka i możemy po prostu obliczyć obwód naszego koła, dzięki wartości podanej z boku opony: czyli np. 700x35C. Wzór na obwód koła pamiętamy z podstawówki: 2 x PI x R, czyli 2×3,1415×350=2199,05 mm. Jednak matematyka w tym przypadku przegrywa tutaj dokładnością z podejściem praktycznym. Sposobu matematycznego nie polecamy.

Drugi sposób to znaleźć rozmiar naszej opony w specjalnej tabeli rozmiarów opon i długości obwodu koła. Jest tego pełno w internecie. To sposób prosty, ale nadal nie idealny, gdyż nie bierze pod uwagę takich czynników jak np. stopień zużycia naszych opon.

Ostatni sposób stosuję zawsze przy kalibrowaniu licznika rowerowego i właśnie ten polecam. Wyznaczam prosty odcinek, długi na około 2,5 metra. Stawiam rower na jego początku z wentylem ustawionym w najniższym dolnym położeniu. Zaznaczam miejsce startu. Przeprowadzam rower wzdłuż prostej mojego odcinka na odległość pełnego obrotu koła – czyli do miejsca, w którym wentyl znowu znajdzie się w najniższym położeniu – dokładnie prostopadle do podłoża. Zaznaczam drugi punkt i mierzę odcinek pomiędzy tymi punktami. Uzyskane dane wpisuję w licznik.

Od tej chwili można zacząć liczyć przejechane kilometry.

Zobacz także:
Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
0%
Interesujące
60%
heh...
0%
Że co?
20%
Grrrr!
20%
Smutne
0%

Podziel się opinią