Opinie
Aktualnie czytasz:
Jaki rower szosowy wybrać? Z ramą karbonową czy może aluminiową?
To warto wiedzieć
0

Pomiędzy rowerami szosowymi z aluminiową ramą a karbonową jest ogromna przepaść cenowa. Czasem rower szosowy z tym samym osprzętem, tego samego producenta posiadający jednak frameset z kompozytów może być dwa razy droższy od aluminiowej odmiany. Czy warto tyle dopłacać?

To pytanie zakrawa o rozprawkę filozoficzną, przez co odpowiedź nigdy nie będzie prosta i jednoznaczna. Każdy z Was musi dokonać stosownej analizy w oparciu o wiele zmiennych, oceniając przy tym swoje zdolności finansowe, jak również sportowe ambicje.

Czy to Twój pierwszy rower szosowy?

Jeśli masz małe doświadczenie i tak naprawdę nigdy nie posiadałeś typowej „kolarzówki” to nie inwestuj w karbon. Dlaczego? Istnieje ryzyko, że Twoja nowa pasja szybko się skończy. Być może po czasie zabraknie Ci zapału? A może się okaże, że szosówka jednak nie jest dla Ciebie? Szybciej i z mniejszą utratą wartości początkowej (kwotowo) sprzedasz tani rower szosowy. Wyrzuty sumienia będą też mniejsze.

Jeśli nowe hobby Ci się spodoba i pozostanie z Tobą na dłużej wówczas możesz wysupłać nieco gotówki i na przykład wymienić tylko frameset roweru lub kupić zupełnie nowy, docelowy jednoślad.

Karbon jest, ale w nogach braki.

Główną zaletą rowerów karbonowych jest ich niska masa, dzięki czemu zaoszczędzisz kilkaset gramów. W przypadku kiedy nie masz jeszcze wyścigowej kondycji i dodatkowo lekką nadwagę to jeden kilogram różnicy nie będzie miał kompletnie znaczenia z punktu widzenia jakości treningu oraz średnich prędkości. Stąd absolutnie nie warto na tym etapie dopłacać do lżejszego roweru.

Waga wagą, a komfort komfortem.

Prawdą jest, że rama karbonowa jest bardziej komfortowa ze względu na rewelacyjne tłumienie drgań przenoszonych z nierównych polskich asfaltów. To największa zaleta kompozytu z punktu widzenia początkującego kolarza. Jeśli priorytetem jest dla Ciebie zdolność adsorbcji nierówności, wówczas wyrzuty sumienia po zakupie roweru za kilka/kilkanaście tysięcy będą zdecydowanie mniejsze.

Do tej listy należałoby jeszcze dopisać kwestie związane z prestiżem i samopoczuciem właściciela. Zdaję sobie sprawę, że spore grono osób wybiera rowery karbonowe ze względu na chęć równania do ligi zawodowego kolarstwa. To jest wyłącznie kwestia indywidualna. Jednakże moim zdaniem fakt posiadania aluminiowej szosy nie jest powodem do wstydu czy kompleksów. Stąd wybieraj rower zarówno sercem jak i rozumem.

Zobacz także:
Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
0%
Interesujące
100%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%

Podziel się opinią