Wideo
Aktualnie czytasz:
Jeżdżę na rowerze, bo jestem chory. Masz depresję, nerwicę i złe samopoczucie? Zacznij się ruszać
0

Wiele osób ma problemy psychiczne. Najczęściej jest to jedna z rodzajów nerwic albo depresja. Dziś to choroby cywilizacyjne, które mają bardzo skomplikowaną genezę. Mimo to wstyd się przyznać do wszelkich zaburzeń przed samym sobą i innymi. Warto się przełamać i szukać pomocy. Jedną z metod na wszelkie problemy jest rower i regularnie uprawiany sport.

Tutaj oczywiście muszę zawrzeć też ważną uwagę – sport nie rozwiąże wszystkich życiowych problemów. Tak samo musisz zdawać sobie sprawę z faktu, że czasem niezbędna jest psycho i farmakoterapia. Sport jest dopełnieniem powyższego i najczęściej pozwala na ograniczenie ilości przyjmowania leków lub ich wykluczenie.

Zdaję sobie, że osoby cierpiące na stany lękowe czy depresje nie są w stanie myśleć o sporcie. Kto sam z siebie wpadnie na pomysł, że np. najlepszym sposobem na ataki paniki jest… bieganie albo ostry spinning? Brzmi to irracjonalnie i wymaga wyjście ze swojej i tak już mikroskopijnej strefy komfortu. Podobnie jest u osób walczących z depresją, która zabija w człowieku nawet najmniejsze pokłady motywacji do robienia czegokolwiek. Dlatego warto uwierzyć w moje zapewnienia i przynajmniej spróbować zwiekszyć swoją aktywność fizyczną, zdaję sobie sprawę, że to początkowo nie będzie łatwe. Jednak warto.

W moim odczuciu sport to jest czas zarezerwowany tylko dla mnie. To jest jedyna chwila w której nie myślę o niczym. Zamykam się w sobie i koncentruję na wynikach. Odbieram to jako swego rodzaju sportowe odrealnienie aktywujące alter ego. To jest też wytłumaczenie skąd u mnie taka koncentracja na liczbach oraz wszystkich bajerach rejestrujących każdy jeden parametr treningu. To sposób na fizyczne odreagowanie stresu i zmęczenie, które daje uczucie rozliźnienia, mentalnej świeżości i zrelaksowania.

Od doznań doraźnych dużo ważniejsze są efekty długofalowe. Regularne uprawianie sportów wytrzymałościowych stymuluje nasz organizm do produkcji endorfin i serotoniny – hormonów szczęścia. To „antagoniści” złego samopoczucia psychicznego, depresji czy zaburzeń nerwowych. Nasz mózg na skutek obciążenia stresem treningowym uruchamia specjalny mechanizm „nagrody”, dzięki czemu czujemy się szczęśliwsi, mamy mniejsze skłonności do zamartwiania się i dostajemy dodatkowy zastrzyk energii do działania.

Zazwyczaj już po tygodniu odczujesz kolosalną różnicę, zmieni się Twoje patrzenie na świat oraz wzrośnie motywacja. Tym bardziej, że będziesz widzieć szybkie efekty – rozwój kondycji oraz poprawę wyglądu Twojego ciała.

Sport to także sposób na znalezienie celu w życiu i poprawę poczucia własnej wartości. Jak wielu z nas sport nadał sens wszelkich działań i jak głęboko pochłonął nasze myśli, które w przeciwnym razie błądziłyby w labiryncie zmartwień, stresu i poczuciu beznadziei.

 

Zobacz także:
Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
20%
Interesujące
80%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%

Podziel się opinią