Zdrowie
Aktualnie czytasz:
Największe błędy przy odchudzaniu. Zobacz dlaczego nie możesz schudnąć
3

Nic bardziej nie frustruje niż brak efektów widocznych na wadze. W pewnym momencie możesz stwierdzić, że wszelkie metody walki z nadwagą nie mają sensu. Jeśli nie możesz schudnąć to sprawdź czy nie popełniasz jednego z podstawowych błędów.

  1. Ćwiczę od tygodnia, ale waga ani drgnie. Niestety wysiłek fizyczny wysiłkowy nierówny. Na pewno 15 minut spaceru dziennie nic ci nie pomoże. Tak samo jak jazda na rowerze z jak najniższą prędkością i najlżejszym przełożeniem dookoła osiedla. Każdorazowa aktywność powinna być wykonywana z optymalną intensywnością – to znaczy, że musisz się zmęczyć, ale nie przetrenować. Jeśli przesadzisz to przez kolejny tydzień nie będziesz w stanie nawet wstać z łóżka. Tym bardziej jeśli jesteś na początku budowania swojej kondycji. Dlatego zaczynaj powoli, jednak pamiętaj o progresie. Dodam jeszcze, że tydzień to zbyt krótki czas na efekty. Przez 7 dni nie schudniesz pięć kilo od samego uprawiania sportu.
  2. Jem mniej, ale mimo to nie chudnę. Pytanie nie ile, ale co masz na talerzu. Niestety musisz liczyć kalorie i skutecznie je obcinać redukując ilość tłuszczy i węglowodanów. Po drugie – czy na pewno obok twojego łóżka nie ma nadal pudełka czekoladek i słonych przekąsek?
  3. Od kiedy biegam i chodzę na siłownię przytyłem(am)! To na początku normalne. Twoje śladowe mięśnie przeradzają się w prawdziwe. Te dodatkowo na skutek wysiłku akumulują w sobie więcej wody. Stąd ten dodatkowy kilogram, albo i dwa…
  4. Miesiąc wyrzeczeń i wylewania potu, a efektów brak.  A może twoja nadwaga to skutek uboczny leków? Sprawdź ulotki i w razie wątpliwości porozmawiaj z lekarzem. Musisz także pamiętać, że nadwaga może być skutkiem zaburzeń w gospodarce hormonalnej twojego organizmu. Warto to także sprawdzić.
Zobacz także:
Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
0%
Interesujące
0%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%
3 Komentarze
  • 22 września 2016 at 21:51

    Dobry wieczór
    Doskonale Leszku, dobrze napisane 😉 Zrobiłem 40 kg mniej w 11 miesięcy. Mówią, że „no pain, no gain” (bez bólu nie ma efektów), ale to nie do końca jest tak. Odchudzanie to nie jest ot tak… To jest proces i to długotrwały proces z rewolucją w głowie. Obserwacja własnego organizmu i przede wszystkim rozmowa z własnym organizmem (każdy ma to ustawione inaczej) to moim zdaniem podstawa. Jeśli organizm chce piwo to dać mu to piwo, ale jedno, a nie kilka… Jeśli organizm chce dużo śledzia w oleju z kopą kartofli to dać mu tego śledzia, ale pół… Wszyscy są zadowoleni i ja, i mój organizm, bo dostał co chciał, a który ma swoje fanaberie. Nie odmawiałem sobie niczego, ale tłumaczyłem tłumokowi (organizmowi), że może jednak mniej/ inaczej… Po kilkunastu tygodniach sam zaczął wybierać to co dla niego dobre 😉 Oczywiście, że potrzeba dużo samozaparcia i konsekwencji (konsekwencja to podstawa), ale NIE silnej woli. Jak to mówi Daniel/ „SzjBajk „silna wola nie istnieje, nie ma czegoś takiego, bo silną wolę trzeba mieć, żeby się faszerować tuczącymi i niezdrowymi rzeczami w nadmiarze na codzień 😉

Podziel się opinią