Wideo
Aktualnie czytasz:
Pierwsze starty w kolarstwie: Po co startujesz w zawodach skoro będziesz ostatni?
To warto wiedzieć
0

Cześć, tutaj Leszek. Witajcie w Rowery Jednoślad.pl. Ostatnio niezwykle często pojawia się pytanie: „{o co startujesz w zawodach skoro i tak wiesz, że zajmiesz ostnie miejsce?”. 

Trafne pytanie, ale powinno być uzupełnione jeszcze jednym znakiem zapytania: „Jaka jest geneza pomysłu startowania w zawodach?”. Jeżeli ktoś postanawia brać udział w wyścigu, żeby udowodnić coś innym, to wydaje mi się, że to jest troszkę błędne wyjście z założenia. A nieco inaczej wygląda sprawa, kiedy jest to dla Was bodziec treningowy i jest traktowany tylko i wyłącznie w taki sposób. 

I ja równie też w taki sposób to traktuję, ponieważ każdy tego typu start jest to doza niesamowitej ilości doświadczeń, których nigdy człowiek nie zdobędzie podczas samotnego podróżowania, samotnych treningów, czy nawet niewielkiej ustawki. Oczywiście, ustawki jest to świetna rzecz i – można powiedzieć – „jednostka treningowa”. Bez dwóch zdań motywuje żeby wychodzić poza sferę swojego komfortu.

Ale wyścig to najczęściej ten moment, kiedy dajecie z siebie 100% – po prostu. Jeżeli człowiek ma dobry dzień to będzie w stanie wykręcić życiówkę i najczęściej właśnie życiówkę osiągnie na tego typu zawodach jak chociażby ŻTC. 

Za mną drugi start, który miał miejsce w Majówkę w Mińsku Mazowieckim, gdzie to miałe, okazję zobaczyć już dosyć sporą poprawę, mimo że nie działał mój pulsometr. 

Zobacz także:
Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
0%
Interesujące
0%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
100%