Zdrowie
Aktualnie czytasz:
Regeneracja po treningu na rowerze: Idź na saunę, jacuzzi i rozciągnij się
1

Za Tobą trudny trening na rowerze i czujesz jego skutki niemal całym ciałem? To znak, że Twój organizm domaga się regeneracji. Wiem, czasem ciężko jest siebie zmusić do zaliczenia „dnia byka”, ale naprawdę warto.

Mój „dzień byka” to jedna prosta zasada – zero sportu i absolutna regeneracja połączona z wizytą na siłowni. Brzmi nielogicznie? Nie, w klubie wówczas nie ćwiczę, a korzystam jedynie z trzech rzeczy – wałka do masażu, sauny i jacuzzi.

Oczywiście nie jestem fizjoterapeutą, jednak mam za sobą nieco doświadczeń i eksperymentów, którymi chciałbym się z Wami podzielić.

Przez cały czas będę Cię zachęcać do regularnego chodzenia na saunę. Wiem, że w naszej kulturze „saunowanie” nie jest zbyt utrwalone, a to błąd. Sauna oczyszcza, poprawia samopoczucie i co najważniejsze – regeneruje cały organizm. W tym nasze mięśnie i stawy. Bóle znikają i pojawia się uśmiech. W trakcie dnia byka zaliczam 3 wizyty w saunie suchej o temperaturze 96 stopni. Każda kąpiel cieplna trwa 10 minut, a nie po niej następuje gwałtowne schłodzenie. To bardzo ważne! Ten szok termiczny ma bardzo pozytywny wpływ na cały organizm i naszą odporność. Wiem, ciężko się czasem przemóc.

Po schłodzeniu i odpoczynku funduję sobie dodatkowe pół litra wody i 20 minutową konwersację ze znajomymi w klubowym jacuzzi. Nie bez powodu mówi się, że to masaż wodny. Rozluźnia mięśnie, usuwa skurcze i uśmierza bóle zmęczeniowe.

Rozgrzane mięśnie zyskują na swej elastyczności. Stąd masaże i rozciąganie mięśni przy użyciu wałka staje się mniej bolesne. Regularne jego stosowanie sprawia, że stajemy się bardziej „plastyczni” i gotowi na nowe cele treningowe. Nie tylko na rowerze.

Fot.: SXC

Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
0%
Interesujące
0%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%
1 Komentarze

Podziel się opinią