Wideo
Aktualnie czytasz:
ZWIFT: 3 powody dla których jeżdżę na trenażerze
0

Cześć, tutaj Leszek. Witajcie w studiu Rowery Jednoślad.pl. Przez najbliższe tygodnie, miesiące, częściej będziemy spotykać się właśnie tutaj, a nie na zewnątrz. To co się dzieje za naszymi oknami to prawdziwa, szara jesień. Nie sprawia mi przyjemności ani deszcz, ani chłód, ani wiatr.

Być może śnieg będzie dla mnie motywacją do wychodzenia na zewnątrz, ale pod warunkiem, że załatwię sobie gravela, hardtaila, inny rodzaju sprzęt, który pozwoli mi poruszanie się po lesie. Tak, żeby budować także technikę jazdy w takich warunkach. 

Tymczasem miałem okazję przekonać się w Świeradowie, że taka przełajówka jest fajnym sposobem, żeby poprawiać nie tylko formę i wydolność, ale także technikę. Ale nieco zrywam z tym teraz – skupię się na trenażerze. Odpowiem na pytanie co mnie determinuje, żeby jeździć cały rok. 

Wydaje mi się, że to jest dość prosty schemat wynikają z tego, że jeśli chcemy poprawiać swoja formę – musimy jeździć cały rok. Niestety, ale cztery, pięć miesięcy przerwy od rowery lub jeżdżenie raz na tydzień, czy dwa – będzie powodowało regres formy. 

Może pierwszy miesiąc przyniósłby rewelacyjne efekty jeśli chodzi o utrwalenie formy, ale szybko okaże się, że na wiosnę podczas pierwszych zawodów będzie słabo. Moc poucieka, a my nabierzemy masy.

Kwestia numer jeden to jest rozbudowa formy. 

Zobacz także:
Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
0%
Interesujące
100%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%