Aktualnie czytasz:
Bikepacking 2019: Rowery z barankiem
To warto wiedzieć
1

Wszystko, co powinniście zobaczyć i wiedzieć w zakresie rowerów wyprawowych jest niemożliwe do przedstawienia w jednym artykule, ale pozwólcie, że przedstawimy Wam “czym to pachnie”. Na pierwszy rzut idą rowery z barankiem.

Autorem publikacji jest Piotr Bartkowski. 

W tym zestawieniu postaraliśmy się znaleźć najciekawsze propozycje od producentów rowerowych, które idealnie nadają się do bikepackingu. A zatem na celownik bierzemy rozwiązania mające możliwe najszerszy zakres zastosowań wyprawowych takich jak:

  • wygodna pozycja + komfort,
  • możliwość instalowania zróżnicowanej szerokości ogumienia,
  • mnogość opcji zainstalowania różnego bagażu
  • i wiele innych praktycznych zastosowań.

Na wstępie uściślijmy – nie każdy gravel jest rowerem do bikepackingu – o czym przekonasz się widząc wybrane przez nas rowery do zestawienia. Ponadto do bikepackingu nie służą tylko gravele. Bikepacking czerpie swój rodowód z Ameryki Północnej więc nie powinno dziwić, że w rankingu znalazły się produkty głównie z tego kontynentu, choć jest kilka ciekawych propozycji z Europy.

Kategoria ta jest bardzo szeroka i wąska zarazem, bo uosabia ona rower gotowy wjechać prawie wszędzie z dużym zestawem toreb (często szytych na miarę ramy), dużą ilością bidonów, namiotem, ale również całym sprzętem do biwakowania. To nie jest rower, z którego “urywa się” gramy, tylko buduje z myślą o wyjątkowej solidności dobranych komponentów, by będąc z daleka od jakiejkolwiek cywilizacji móc samemu dokonać naprawy. W tym zestawieniu nie zakładamy limitu cenowego tylko określamy jak można zdefiniować idealny rower do wyprawy “na koniec świata”.

Marin Four Corners

2048x1200_Main_Gallery__0051_FOUR-CORNER-BLUE_P-1_EDIT

Marin Four Corners czerpie swoją nazwę od skrzyżowania czterech stanów pustynnych pod kątem prostym (Kolorado, Nowego Meksyku, Arizony i Utah), gdzie wielokrotnie na dzikie wyprawy wybiera się masa rowerzystów. Stąd aż sześć otworów na bidon, by nigdy nie wiadomo po ilu kilometrach trafi się na kolejne miejsce gdzie można uzupełnić butelki. Otworów montażowych w nim nie brak, dlatego w tylnych widełkach tuż przy hamulcu znalazły się również dziurki do przykręcenia podnóżka.

Co ciekawe geometria roweru stworzona jest z użyciem dwóch rozmiarów kół – w zależności od rozmiaru ramy: XS i S jeździ na kole 650b (27.5) zaś: M, L i XL to klasyczne 700c. W obu przypadkach szerokość seryjna to 42 mm, jednak rama i widelec gotowe są na przyjęcia maksymalnie opon 2-calowych.

Geometria roweru sprawia, że plecy jadącego są cały czas wyprostowane. Rama to klasyk gatunku rowerów wyprawowych – stal chromowo-molibdenowa 4130. Prostota konstrukcji roweru pozwala na wyprawę w najdziksze krańce świata, bo nawet jak coś się stanie z hamulcem to klasyczną linkę można mieć w sakwie. Zaś gdy coś by się przydarzyło z ramą to w każdej większej wsi znajdzie się ktoś z lutownicą bądź spawarką. Często wyprawówka jest rowerem ze wzoru n+1 więc nie zawsze można pozwolić sobie na duży wydatek, stąd cena 3699 zł jest wyznacznikiem tego must have – i ten rower to ma. Po drugiej stronie jest kolejny rower, który ma na prawdę dużo do zaoferowania.

Trek 920

920_21996_A_Portrait

Trek 920 to sprzęt zaprojektowany w oparciu o koła 29 cali o szerokości 2.0 toczący się na sztywnych osiach. Dzięki temu zabiegowi rower gotowy jest na przyjęcie ogromnego obciążenia i zachowanie sztywności bocznej kół nawet w ostrych zakrętach. Ponadto na pokładzie znajdują się dedykowane bagażniki – na przód i tył. Jeśli jesteśmy przy wyposażeniu to Trek dodaje w pakiecie uchwyty do nawigacji rowerowej oraz światła zintegrowane z mostkiem Blendr. Do wyhamowania tego zestawu służą hamulce hydrauliczne od SRAMa.

Napęd ma klasyczny rdowód zaczerpnięty z MTB i oparty jest o układ 2×10. Twórcy tego roweru postawili na ramę wykonaną z aluminium, z całym pakietem otworów instalacyjnych z klasyczną kierownicą typu baranek. O tym, że można podejść do tego tematu trochę bardziej innowacyjnie i więcej wydobyć z kierownicy tego typu świadczy następny sprzęt.

Kona Sutra

c7dde00062043613e4e6e02db2e1deb2

Kona w modelu Sutra stworzyła kokpit, który pozwala jechać cały czas w pochylonej pozycji i nadal zmieniać biegi instalując manetki na końcach rogów – ale uwaga – są to jedyne manetki. Kolejną ciekawostką kokpitu jest użycie owijki kierownicy zawierającą w sobie korek, który doskonale tłumi drgania. By o wygodę zadbać jeszcze bardziej i to najbardziej newralgiczną część ciała, która bardzo cierpi przy wielogodzinnych podróżach, zadbano w iście klasycznym stylu, bo siodło dostarczył Brooks i jest to skórzany model B17.

Podobnie jak w Marinie Four Corners jest równie dużo otworów bidonowych (5), a kolejnym podobieńswem jest poprowadzenie wszystkich przewodów na zewnątrz ramy – to na wypadek nagłej awarii. Twórcy modelu Sutra rozpieszczają klienta dodając dedykowane błotniki oraz bagażnik. Kona Sutra podobnie do Treka 920 wyposażona jest w napęd oparty o grupy MTB, których zastosowanie jest jak najbardziej zrozumiałe, ponieważ przerzutka tylna podczas ciągłej jazdy po nierównościach musi permanentnie mocno napinać łańcuch, czego nie robi wystarczająco silnie szosowa Sora w Marinie Four Cornerze.

Salsa Cutthroat Apex 

2019_Cutthroat_Apex1_Sus_Blk-uc-1

 

Wyjdźmy poza schematy. Wszystko co do tej pory przeczytaliście o rowerach wyprawowych może Wam się nasuwać jako definicja gravela. Po zobaczeniu tego roweru nie da się już powiedzieć, że każdy gravel to wyprawówka. Salsa to niczym niepohamowana fantazja ludzi, którzy tworzą rowery z myślą o konkretnym zastosowaniu. A jeśli jest nim jazda wszędzie, to dlaczego nadgarstki i przedramiona mają cierpieć podczas przeprawiania się przez las, z którego chwilę temu wyjechała ekipa robiąca przecinkę. Stąd amortyzator o skoku 100 mm znany doskonale z maratonów XC. To już nie są “rurki z kremem” – rama to carbon, a każdy jej kształt jest doskonale zaprojektowany.

Rower toczy się oczywiście na sztywnych osiach i kołach w rozmiarze 29×2.2 . Projektując napęd nikt tutaj sie nie skupiał na osiąganiu wysokich prędkości przelotowych, bo nie o to chodzi w wyprawówce. Użyto tutaj zestawienia jakiego nie powstydziłaby się klasyczna trailówka 34 zęby z przodu współpracują z kasetą 11 rzędową o rozstawie 11-42. Ktoś by pomyślałe, że to taki rower XC z założonym barankiem. Nic bardziej mylnego, bo w którym rowerze do maratonów z tej półki cenowej (3199$) znajdziemy mechaniczne hamulce tarczowe TRP Spyre-C z rozmiarem tarczy 160 mm, czery miejsca instalacji bidonu oraz otwory do instalacji bagażnika. Jeśli myślicie, że widzieliście wszystko co definiuje rower wyprawowy z barankiem to patrzcie na kolejny rower w zestawieniu.

Bombtrack Hook ADV

2166d091-fe31-4a5a-bbde-97b299233688-1535033188129-k2sokdre9ubz-630-80

Bombtrack tworząc Hook ADV wyznaczył zupełnie swoją drogę, której inni producenci będa się przyglądać ze strachem, że skopionwanie nie ma sensu, bo to trzeba być szalnonym, aby coś takiego stworzyć – no może Cannondale ze Slate (ale to typowy gravel). Koła w rozmiarze 27.5 i szerokości 2.0 i sztywnymi osiami już jakoś przestają dziwić. Jednak zastosowanie amortyzatora powietrznego MRP Baxter o skoku 40 mm pracującego w taperowanej główce ramy oraz sztycy siodełka z dropperem o skoku 65/100 mm (w zależności od rozmiaru) już zaczyna zastanawiać. Dodatkowo flara kierownicy – czyli kąt rozchylenia sięga 24 stopniom od pionu co sprawia, że trzeba zachować szczególną ostrożność przy wyprzedzaniu innych rowerzystów.

Napęd to zestaw pozwalający mocniej “przycisnąć” i przednia zębatka to 38T i współpracuje ona z 11 rzędową kasetą 11-42T. By zatrzymać to dzieło kreatywności niemieckich inżynierów użyto do tego hydraulicznych Sramów Rivali, gdzie na przodzie kręci się 180mm tarcza. Wróćmy do serca roweru jakim jest rama, a ta posiada coś zupełnie niespotykanego – na górnej części tylnych widełek po obu stronach są symetrycznie umieszczone w szeregu po trzy otwory do spełnienia “mokrych snów” każdego bike packera. Prawda jest taka, że z tyłu można przykręcić każdy bagażnik (poza tradycyjnycm) – nawet taki spawany na miarę – jak w wyprawowych autach 4×4.

W następnym wpisie opiszę ciekawe rowery wyprawowe oparte o prostą kierownicę, które z definicji możnaby zakwalfikować do rodziny klasycznych górali.  

Foto: viaciclante.com

Zobacz także:
Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
70%
Interesujące
20%
heh...
10%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
0%
1 Komentarze