Aktualnie czytasz:
Gravel do 4000 zł. Przegląd polskiego rynku (rower gravelowy, rowery gravel)
2

Doczekaliśmy się w końcu czasów, że praktycznie każda marka rowerowa ma w swojej ofercie rowery szutrowe zwane potocznie gravelami. Minęły już czasy, kiedy to rowery przełajowe były na siłę przystosowywane do cywilnych warunków jezdnych.

Autorem publikacji jest Piotr Bartkowski. 

Teraz przełaj jest przełajem (coraz bardziej niszową dyscypliną sportu), a szutrówka szutrówką i podział jest jasny, zarówno w katalogach producentów jak i sklepach. Doszło do tego, że gravele pojawiły się w ofercie takich graczy jak Santa Cruz, Ibis czy Nukeproof, a dotychczas ich specjalizacją były głównie rowery na pełnym zawieszeniu. Zejdźmy jednak na ziemię, a dokładniej do Polski i omówmy najciekawsze propozycje jakie możemy spotkać w sklepach do 4000 zł.

W tych widełkach, ponieważ najtańszy przyzwoity rower można znaleźć lekko poniżej 3000 zł i cudów osprzętowych nie ma się co spodziewać. Choć jest kilka perełek. Zestawienie jest czysto subiektywne i kilku rowerów z rynku w nim nie ma, ponieważ uznałem, że są w tym wpisie ich substytuty i nie ma sensu dublować.

Marin Nicasio – 2999 zł

Nicasio-Color-2-2019-FP-Final-2000x1298

Marin to jedna z firm, która wprowadziła nad Wisłę modę na gravele umieszczając w ofercie w 2015 roku aż trzy modele: Gestalt, Lombard i Four Corners. Każdy w dwóch wersjach osprzętowych. Dzisiaj ich kolekcja zawiera 15 różnych graveli. Najtańszym modelem jest Nicasio zbudowany w oparciu o ramę z cieniowanej stali chromowo-molibdenowej 4130 i w dwóch wersjach kolorystycznych.

Dlaczego stal? Ponieważ w Marin zawsze była obecna i jest do dziś. Kojarzyć się może z długowiecznością roweru, a nie tak jak kiedyś z ogromnym jego ciężarem. Jeśli nasze wyobrażenia sięgają starych rowerów z marketów, to owszem były one ze stali, ale „hi-ten” – najtańszego stopu na rynku. Stal „cr-mo” jest lekka, “pracuje” w trakcie jazdy tłumiąc drgania i jest jednym z najbardziej cenionych przez użytkowników materiałów.

Marin Nicasio to szybki rower głównie do miasta – przynajmniej na to wskazuje jego bieżnik, a w zasazie jego symboliczna ilość oraz szerokość wynosząca tylko 30 mm. Producent jednak przewiduje możliwość założenia znacznie szerszych opon – nawet 40 mm. Napęd to klasyka w tym wariancie cenowym 2×8 z przerzutkami Shimano Claris. Korba FSA posiada zestawienie 50/34 – czyli można tym rowerem próbować swoich sił na szosowych szybkich odcinkach i “siadać na kole” małym skuterom. Hamulce to mechaniczne tarczówki Promaxa.

Romet Boreas 1 – 3199 zł

BOREAS_1

Polski producent stworzył Boreasa w oparciu o ramę aluminiową, ale również widelec z carbonowy z aluminiową rozszerzającą się rurą sterową. W tej cenie to wyjątkowa atrakcja, ponieważ carbon będzie lepiej pochłaniał drgania. Kolejnym bardzo ciekawym i od razu rzucającym się w oczy rozwiązaniem jest zastosowanie napędu 1×10. Zestrojenie przełożeń jest dedykowane w tym przypadku raczej na płaski teren, ponieważ korba SRAMa ma 40 zębów, zaś kaseta to szosowy układ 11-32T.

Jeśli planujesz pojechać tym rowerem w terenie górzystym, to licz się z faktem, że niektóre podjazdy mogą Cię zwyczajnie pokonać. Boreas 1 toczy się na fantastycznych oponach Schwalbe G-One Bite o szerokości 38 milimetrów. Śmiało możesz na nich planować ostrzejszą eksplorację terenu. Za wytracanie prędkości dbają tutaj hamulce SRAM zamontowane bezpośrednio w systemie post mount.

Fuji Jari 2.5 – 3599 zł

fuji-jari-2-5-968887-1600x1216

Legendarny Fuji podszedł do sprawy w iście amerykańskim stylu. Stworzył gravela nie dość, że na filigranowych stalowych rurkach, to jeszcze w dodatku od renomowanego dostawcy Reynolds, który na rynku rowerowym jest tym czym Bosch w elektronarzędziach – klasa sama w sobie. Cieszyć może też duża liczba otworów instalacyjnych w ramie, pozwalających zainstalować bagaż. Dodatkowo tworząc swoją ofertę wykonał aż 7 rozmiarów ram: od XXS (46 cm) do XXL (61 cm). Napęd to totalna mieszanka: 2×8 obsługiwane przez Shimano Altus z tyłu z kasetą 11-34T; przód to Shomano Claris + korba no-name 44/28T. Kolejną cechą charakterystyczną tego roweru jest bardzo szerokie wygięcie dolnej części kierownicy – jest to tzw. flara. Czyli dolne ramiona baranka odstają na zewnątrz o 25 stopni względem kąta prostego, pod jakim normalnie by biegły w klasycznej kierownicy szosowej. Jest to jasny sygnał od Fuji, że kierownica pomieści sakwę i nie będzie ona kolidować w zmianie biegów. Jari 2.5 obleczony został w opony Panaracer Gravelking o szerokości 38 milimetrów i bardzo potężnym bieżniku.

Kellys Soot 30 – 3699 zł

98f21d5b5cf802e44a8363ced3ed1233

Nasi słowaccy sąsiedzi tworząc Soota 30 zbudowali doskonałą bazę do rozwinięcia tego roweru w przyszłości o bardzo współczene standardy jak: taperowana główka ramy wyposażona w widelec z carbonowymi ramionami, hamulce flat mount, wewnętrzne porwadzenie przewodów i sztywne osie obu kół. Smucić może jedynie bardzo wąski zakres rozmiarów S (49 cm) / M (51,5 cm) / L (54 cm) – więc mierząc powyżej 183 cm nie masz czego tam szukać. Próżno też wypatrywać w niej otworów do przykręcenia błotników i bagażników.

Napęd to 2×8 w pełni ustawione na komponentach Shimano Claris z kompaktową korbą 50/34T i kasetą 11-32T. W Soot 30 pojawiły się opony spotykane dotychczas w rowerach crosowych Schwalbe Rapid Rob 35 mm z drobną przyjemną kosteczką, która niestety bardzo szybko się ściera na asfalcie – dlatego ten rower jest dedykowany głównie na szutry. 

Marin Four Corners – 3699 zł

Ten model możecie kojarzyć z wpisu o Bikepackingu. Rower na pograniczu kategorii gravel i utilitour. Kontrowersyjny dla innych producentów, bo po co komu taki rower “o geometrii taboretu”, a jednocześnie kochany przez Polaków, bo rozchwytywany do tego stopnia, że stał się najpopularniejszym rowerem Marin w Polsce. Dostępny od czterech sezonów nad Wisłą, doczekał się stałego grona zwolenników za sprawą wyjątkowo zaprojektowanej geometrii, w której kierownica jest umieszczona bardzo wysoko przez co plecy się praktycznie nie męczą.

Ponadto całość wykonana ze stali cr-mo i zaprojektowana do przemierzania tysięcy kilometrów w najdziksze rejony świata. 6 otworów do instalacji bidonów: 3 w głównym trókącie, 1 pod nim i po 1 z każdej strony widelca. Szerokie opony 42 mm, a prześwit ramy pozwalający zmieścić klasyczne gumy 29×2.215.

Napęd to 3×9 Shimano Sora oparty o taki szeroki wahlarz przełożeń, że nidy ci niczego nie zabraknie – zarówno na podjazdach jak i zjazdach. Hamulce to owiane sławą mechaniczne czterotłoczkowe TRP Spyre-C. Nic tylko wsiadać w pogoni horyzontu.

Romet Boreas 2 – 3999 zł

boreas_2_czarny_-_polprofil

Ponownie Romet, tym razem ze swoim czarnym koniem. W jego przypadku rama jest identyczna jak  w modelu 1, ale na uwagę zasługują dwa aspekty. Pierwszy to napęd 1×11 z korbą na sztywnej osi i zębatką 40T współpracująca z kasetą o zakresie 11-42T. W dodatku za obsługę odpowiada tutaj SRAM Apex.

Takim zestawem zarówno zwinnie podjedziesz jak i rozpędzisz rower do przyzwoitej prędkości na płaskim. Drugim bardzo ważnym elementem specyfikacji są hydrauliczne hamulce tarczowe również od Apexa. Krótko mówiąc – modulacja  siły hamowania jest znacznie bardziej płynna i łatwiej jest tym sposobem przyhamować nie zatrzymując roweru w miejscu.

ZOBACZ TAKŻE: W co się spakować na rowerową wyprawę?

Zobacz także:
Jaka jest Twoja reakcja?
Super!
41%
Interesujące
53%
heh...
0%
Że co?
0%
Grrrr!
0%
Smutne
6%
2 Komentarze